advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Apple pozwane za śmierć w pożarze spowodowanym przez iPada

Michał Tomaszkiewicz
AKTUALIZACJA 18.02.2019 18.02.2019 12:16
AKTUALIZACJA 18.02.2019 18.02.2019 12:16

Wdowa po mężu, który zmarł w wyniku poparzeń w pożarze zaprószonym prawdopodobnie przez iPada z wadliwymi akumulatorami domaga się od producenta odszkodowania za śmierć partnera.

Fot. iPad|undefined

Nowoczesne akumulatory potrafią być naprawdę niebezpieczne – elektrolit w ogniwach litowo-jonowych w niesprzyjających warunkach może ulec samozapłonowi, co może być bardzo niebezpieczne dla osób znajdujących się w otoczeniu.

Naukowcy i inżynierowie cały czas poszukują sposobu na zwiększenie pojemności energetycznej – rozwiązania stosowane w popularnych akumulatorach wymagają jednak zapewnienia odpowiednich warunków pracy. Te mogą być zakłócone przez wadę fabryczną lub nawet niewłaściwe zaprojektowanie ogniw.

Z niebezpieczeństwa, jakie spoczywa w naszych kieszeniach mało kto zdaje sobie jednak sprawę – świadomość zagrożeń próbowała podnieść straż pożarna, która apelowała o zrezygnowania z potencjalnie groźnego nawyku związanego z ładowanie, obecnego w 99% polskich domów.

Przeczytaj także

Mężczyzna zginął w pożarze spowodowanym przez akumuluator iPada

Do tragicznego wydarzenia doszło w lutym 2017 roku. Jak wykazano w wyniku śledztwa, powodem pojawienia się ognia był prawdopodobnie wadliwy akumulator tabletu iPad.

Nie wiadomo, jaką sumę odszkodowania chce uzyskać wdowa – pozew został na razie przedstawiony Apple i badana jest możliwość zawarcia umowy (tak kończy się większość podobnych spraw)

Zobacz także: >> Sklep Apple ewakuowany po wybuchu iPada <<

W tekście dokumentu można wyczytać między innymi o „prostej odpowiedzialności za produkt” i „przedwczesnej śmierci”.

Apple przygląda się sprawie – jeśli dopatrzy się dowodów na to, że pożar zaczął się od akumulatorów iPada, zapewne przystanie na ugodę. Kwota może nie zostać podana do publicznej wiadomości, spodziewać można się milionów dolarów.