Audi zaprezentowało nowe A5 i S5

AKTUALIZACJA 03.06.2016 03.06.2016 08:56
AKTUALIZACJA 03.06.2016 03.06.2016 08:56

Można odnieść wrażenie, że projektanci współczesnych samochodów nie przepracowują się. Nowsze generacje aut zazwyczaj wyglądają zaledwie jak skromne rozwinięcie poprzednich koncepcji. Tak samo jest z Audi A5.

W przypadku nowego modelu producenta z Ingolstadt niewprawne oko mogłoby nie odróżnić nowego auta, od starego. Samochód bowiem wygląda jakby przeszedł jedynie gruntowny facelifting. A5 powstało na bazie A4. Przednie światła w stosunku do poprzednika mają bardziej regularny kształt – są smuklejsze. Zmieniła się osłona chłodnicy, a także przedni zderzak. Światła z tyłu mocniej nachodzą na klapę bagażnika. Przeprojektowano również tylny zderzak.

Wszystko to sprawia, że samochód opracowany na platformie MLB upodobnił się do nowego A4. Dzięki zastosowaniu bardziej zaawansowanych technologii, udało się zaoszczędzić 60 kilogramów masy własnej, pomimo zwiększenia rozstawu osi. Dopracowano również aerodynamikę – teraz A5 przoduje w swojej klasie dysponując niskim współczynnikiem oporu powietrza wynoszącym 0,25 Cx.

Gama silnikowa wraz z wprowadzeniem na rynek będzie się składać z 5 jednostek – dwóch TFSI i trzech TDI. Ich moc waha się od 190 do 286 KM, przy czym większość z nich jest wspólna dla A5 i A4. Wyjątkiem jest topowe 3.0 TDI produkujące 286 KM zamiast 272 oferowanych w pozostałych modelach.

Najmocniejsza w gamie odmiana S5 Coupe korzysta z 354-konnego silnika turbodoładowanego. Auto od 0 do 100 km/h rozpędza się w 4,7 sekundy. Dostępne będzie jedynie z zamontowanym z tyłu dyferencjałem quattro GmbH. Europejscy klienci będą mogli wybrać skrzynię ręczną lub automatyczną. Pomimo aż 500 Nm maksymalnego momentu obrotowego, A5 ma zadowalać się niskim zużyciem paliwa wynoszącym 7,3 l/100 km.

Audi wprowadziło także nowy system przeniesienia napędu Quattro, który odłącza się w momencie, kiedy nie jest potrzebny – wszystko w imię ekonomii. Oferowany będzie jako opcjonalny jedynie dla modeli z ręczną skrzynią biegów. Co ciekawe, niemiecki producent postąpił na przekór współczesnym trendom, nie montując w A5 fałszywych końcówek rur wydechowych jak to robi np. Mercedes. Zamiast tego w poszczególnych odmianach znajdziemy podwójne, mniejsze końcówki wydechu umieszczone z lewej strony.

Inżynierom udało się także wygospodarować dodatkową przestrzeń we wnętrzu. Kabina jest bardziej obszerna. System multimedialny korzysta z 8,3-calowego ekranu. Za to pokaźniejszych rozmiarów 12,3-calowy wyświetlacz Virtual Cockpit zastąpił tradycyjne zegary pod deską rozdzielczą.

Jak na nowe auto przystało, Audi oferuje również wiele systemów bezpieczeństwa, w tym m. in. adaptacyjny tempomat z funkcją asystenta jazdy w korkach, a także system awaryjnego hamowania w razie wykrycia niebezpieczeństwa.

Audi trafi do salonów w Europie jesienią 2016 roku.