Badania potwierdzają, że 9 na 10 użytkowników internetu jest monitorowanych

AKTUALIZACJA 06.11.2019 06.11.2019 08:47
AKTUALIZACJA 06.11.2019 06.11.2019 08:47

Raport "2019 Freedom on the Net" podkreśla, że słowo "Freedom" w nazwie rzadko może być wykorzystywane do opisania internetu.

Fot. internet|undefined

Najnowszy raport stworzony przez organizację Freedom House potwierdza obawy wielu użytkowników sieci, że tak naprawdę darmowe social media nie są wcale darmowe. Raport "2019 Freedom on the Net"  podkreśla, że niemalże każdy użytkownik internetu jest pod jakąś formą obserwacji. Często więc ceną korzystania z Facebooka i Twittera jest nasza prywatność.

Internet nie jest bezpiecznym miejscem

Niezależna organizacja Freedom House opublikowała swoje badania wczoraj w nocy i niestety brakuje w nich powodów do radości.

W raporcie możemy przeczytać, że 40 z 65 sprawdzanych krajów wprowadziło zaawansowane programy nadzoru mediów społecznościowych.

Przeczytaj także

Jeśli chodzi o wolność internetu, to najgorszym pod tym względem krajem okazały się oczywiście Chiny. Tuż za nimi znalazły się Rosja i Egipt. Według badaczy 89% z 3 miliardów użytkowników internetu jest w jakiś sposób monitorowana.

Raport zauważa, że np. w Iranie istnieje program zrzeszający 42000 wolontariuszy, którzy monitorują wypowiedzi ludzi online. Podobny system działa też w Chinach, gdzie Partia Komunistyczna zatrudnia rekrutów, których celem jest wyszukiwanie i zgłaszanie "problematycznego kontentu". ChRL może też się poszczycić prywatną firmą Semptian, która wykorzystuje specjalny program do podglądania i monitoruje około 200 milionów mieszkańców kraju.

W raporcie nie znajdziemy niestety Polski. Nie wiemy więc, czy badania ugrupowania mogłyby potwierdzić, że polscy użytkownicy są bezpieczni w sieci. Biorąc jednak pod uwagę, że w 47 z 65 ocenianych krajów aresztowano użytkowników za wypowiedzi polityczne, społeczne lub religijne internauci nie powinni czuć się zbyt pewnie.

Nawet w krajach, w których internet został określony mianem "wolnego", użytkownicy nie mogą się czuć bezpieczni. Amerykański rząd miał np. obserwować media społecznościowe w Nowym Jorku, aby zbierać informacje o ludziach protestujących przeciwko polityce imigracyjnej i kontroli broni.

Czujecie się bezpieczni w internecie, czy żyjecie w uczucie ciągłej niepewności?

Zobacz także:  Agencja Wywiadu rekrutuje szpiegów na targach pracy. Złóż CV i wypełnij zlecenie próbne