Branża fitness "nie przeżyje" kolejnego lockdownu. Siłownie zapowiadają protest
Obostrzenia w związku z pandemią, uderzą w branżę fitness. Właściciele i pracownicy przybytków będą protestowali - nie przetrwają kolejnego lockdownu.
Będą protesty pracowników i właścicieli siłowni. Branża fitness zbuntowała się przeciwko nowym obostrzeniom wprowadzonym przez rząd. Placówki nie mają szans na przetrwanie kolejnego lockdownu i żądają łagodniejszego potraktowania ich usług.
Koronawirus w Polsce. Branża fitness będzie protestować
Od 17 października zaczną obowiązywać nowe obostrzenia, które mają na celu wypłaszczenie krzywej zachorowań na COVID-19. W ostatnich dniach liczba zarażonych koronawirusem powiększa się w zawrotnym tempie. Rekordowa ilość zdiagnozowanych pacjentów w Polsce w przeciągu doby, przekroczyła już 8 tysięcy. W związku z tym wszystkie miasta wojewódzkie trafiły do czerwonej strefy.
Polska Federacja Fitness protestuje przeciwko zamknięciu siłowni
Już od soboty puby i restauracje będą mogły pracować jedynie od 9 do 21 wieczorem, w transporcie publicznym zajmiemy jedynie 50% miejsc siedzących lub 30% wszystkich. Wkrótce zacznie obowiązywać także zakaz wesel i innych uroczystości rodzinnych. Nauczanie zdalne wprowadzono w szkołach wyższych i ponadpodstawowych. Oprócz tego zawieszono funkcjonowanie basenów, aquaparków oraz siłowni.
Polska Federacja Fitness protestuje. Branża twierdzi, że nie ma żadnych podstaw, aby zamykać placówki. Na ich facebookowym profilu pojawił się wpis, w którym przedstawiciele zjednoczonych w grupie zawodów zapowiadają protest w Warszawie.
Od soboty 17.10.2020 niezależnie od strefy planowane jest zamknięcie siłowni, klubów fitness, basenów... Nie ma to zgody nikogo z nas, nie ma ku temu żadnych podstaw.W przypadku braku wypracowania jakichkolwiek rozwiązań, musimy stanąć zjednoczeni w Warszawie oraz przedstawić wspólnie nasze postulaty dot. pozostawienia naszej branży otwartej. Zamknięcie oznacza dla większości z Nas definitywny koniec.
Demonstrację zaplanowano na sobotę. Wystartuje z Placu Zamkowego w Warszawie o godzinie 10.
Nasze zgromadzenie będzie miało charakter spontaniczny, ponieważ wystąpiły ku temu wszelkie przesłanki, a oficjalnego protestu nie zdążymy zgłosić.
Autorzy wpisu podkreślają, że branża nie jest marginalna i nie należy jej tak traktować. Siłownie, kluby fitness, baseny i inne miejsca aktywności fizycznej, które mają zostać zamknięte to 100 tysięcy miejsc pracy i miliardy złotych, którymi obracają placówki. Federacja Fitness zapewnia, że kolejny lockdown będzie dla branży tragiczny w skutkach.