Chiny chcą zakazać kopania kryptowalut, bo powoduje ocieplenie klimatu
Chińska Agencja Rozwoju i Reform zaproponowała wprowadzenie zakazu kopania kryptowalut. Pogoń za wirtualnym bogactwem ma być nieroztropnym marnowaniem zasobów naturalnych – według szacunków, wyemitowano z tego powodu do atmosfery już nawet 15 mln ton dwutlenku węgla.
Kryptowaluty to poważny biznes – komputery, które służą do wykopywania tokenów, łącznie zużywają więcej energii elektrycznej niż całe państwa.
Spora część poszukiwaczy wirtualnych skarbów – szacuje się, że nawet 75% - prowadzi swoje operacje w Chinach, gdzie ma dostęp do taniego sprzętu oraz taniej energii. Z punktu widzenia państwa staje się to problematyczne, gdyż dokłada się zauważalnie do problemu, jakim jest zanieczyszczenie środowiska.
Jak podaje chińska agencja, kopalnie kryptowalut zużywają tak dużo energii elektrycznej, że podczas jej generowania wyemitowano już do atmosfery od 3 do 15 mln ton CO2 w skali globu.
Według Chin to nierozważne i niedopuszczalne marnotrawienie surowców naturalnych – Agencja Rozwoju i Reform zaproponowała więc, żeby kopania kryptowalut zakazać. Chińczycy mogą się wypowiadać na temat szykowanych przepisów do 7 maja 2019 roku.
Chiny chcą zakazać kopania kryptowalut
Chiny nie mają dobrego zdania o kryptowalutach już od dłuższego czasu – w 2017 bak centralny tego kraju zabronił przeprowadzania ICO (zbiórek pieniędzy z wykorzystaniem kryptowalut). Nie wpłynęło to jednak na ośrodki zajmujące się kopaniem.
Energia elektryczna w Chinach generowana jest głównie w elektrowniach węglowych – energochłonne pozyskiwanie kryptowalut widocznie wpływa więc na ilość emitowanych gazów cieplarnianych.
Zobacz także: >> W Urzędzie Gminy Polkowice wykopywano kryptowaluty? <<
Zakazu kopania nie da się łatwo obejść, a osoby wyłamujące się są łatwe do namierzenia – wystarczy monitorować miejsca, które przez 24 godziny na dobę odznaczają się stałym zużyciem energii.