Cyberpunk 2077: Adam Badowski deklaruje, że „będzie można grać pełnym Michaelem Bayem”
Kto oglądał choć jeden film z serii „Transformers” ten wie, że Michael Bay wprost kocha rozwałkę i wybuchy. Dużo wybuchów. Cyberpunk 2077 ma dawać graczom możliwość przejścia gry w sposób znany z głośnych hitów reżysera.
Adam Badowski to reżyser gry Cyberpunk 2077. Pracując nad tytułem pilnuje, żeby wszystkie elementy rozgrywki ze sobą współpracowały, tworząc harmoniczną całość.
W przypadku CP2077 to zadanie trudniejsze, niż bywało w przypadku innych gier. Wszystko o przez rozmach, z jakim podchodzi do projektu CD Projekt RED. Polskie studio chce dać maksymalnie dużo swobody graczom, którzy do stawianych im zadań będą mogli podchodzić na rozmaite sposoby.
Oznacza to, że tak naprawdę Cyberpunk 2077 to kilka różnych gier w jednym. Twórcy muszą zadbać o graczy, którzy preferują rozwiązania siłowe i ostrą strzelaninę, jak i o osoby, które wolą działać w ukryciu, pozostawiając za sobą nieprzytomnych wrogów, a nie tylko stos ciał.
I jedni, i drudzy (a także trzeci, czwarci i piąci) mają być zadowoleni. Adam Badowski powiedział podczas warszawskiej prezentacji rozgrywki Cyberpunka 2077, że grę można będzie przejść „pełnym Michaelem Bayem”.
Cyberpunk 2077 można będzie przejść „pełnym Michaelem Bayem”
Adam Badowski krótko podsumował godziną rozgrywkę Cyberpunka 2077, zaprezentowaną w siedzibie CD Projekt RED. Pokazywano dokładnie te same atrakcje, które wcześniej widzieli tylko dziennikarze na targach E3.
Podczas wypełniania zadania ze środkowej części gry, gdy V towarzyszy już Keanu Reeves jako Johnny Silverhand, grający przełączał się pomiędzy męską i kobiecą wersją V. Pierwsza postać specjalizowała się w hakowaniu i skradaniu, druga stawiała na bezpośrednią konfrontację i argumenty siłowe.
Przykładem tego była możliwość wyrwania wieżyczki strażniczej celującej w V i użycie jej do strzelania do napływających falami wrogów.
V specjalizująca się w walce została wręcz określona „chodzącym czołgiem”. Dzięki wszczepom zwiększającym siłę może między innymi przedzierać się przez metalowe drzwi jak przez tekturę, zostawiając za sobą trupy i zgliszcza charakterystyczne dla filmów Michaela Baya.
Gracze wybierają swój sposób gry w pełni świadomie, przy czym Cyberpunk 2077 część decyzji dotyczących rozwijania umiejętności postaci może wziąć na siebie. Specjalny system analizuje akcje podejmowane przez gracza i po awansie może automatycznie inwestować w statystki najbardziej przydatne podczas grania.
Zobacz także: Cyberpunk 2077: petycja fanów do CD Projekt RED. Chcą, żeby nazwa platyny nawiązywała do występu Keanu Reevesa