advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Czaszka zastąpi hasło?

Michał Tomaszkiewicz
AKTUALIZACJA 25.04.2016 25.04.2016 14:32
AKTUALIZACJA 25.04.2016 25.04.2016 14:32

Wpisywanie haseł staje się coraz bardziej uciążliwe - inne sposoby logowania, w tym metody biometryczne, wciąż wymagają wykonania dodatkowej czynności. Najnowszym pomysłem na rozwiązanie tego problemu jest sprawdzanie przewodzenia dźwięku przez czaszkę.

W przyszłości możliwe będzie logowanie się do urządzeń oraz stron internetowych (w tym także banków) dzięki wysłuchaniu w odpowiednich słuchawkach fragmentu muzyki bądź specjalnie przygotowanego jingla (co zapewne zostanie z czasem wykorzystane do puszczania użytkownikom reklam audio).

Drogę do tego otwierają badania przeprowadzone przez naukowców w Niemczech, którzy skonstruowali specjalne, podobne do Google Glass urządzenie wysyłające szum i rejestrujące jego rozchodzenie się przez czaszkę. Przestawiana przez twórców idea działania systemu jest prosta.

Zarejestrowane zmiany w sygnale audio odzwierciedlają specyficzną charakterystykę głowy użytkownika. Na rozchodzenie się dźwięku w czaszce wpływa jej kształt, budowa tkanek, naczyń krwionośnych oraz obecne w niej płyny – ich różne rozmieszczenie pozwala zidentyfikować poszczególne osoby.

To właśnie w noszonych na głowie komputerach i wyświetlaczach ma być stosowany system, chociaż z czasem może on trafić także wprost do smartfonów (do zalogowania wymagane będzie przyłożenie telefonu do ucha).

Rozwiązanie noszące nazwę SkullConduct zostało przetestowane wstępnie na grupie 10 osób – z wyników badania wynika, że były one poprawnie identyfikowane w 97% przypadków. W trakcie testów użytkownicy ściągali i zakładali zaprojektowane urządzenie, tak by sprawdzić jak zmiana jest położenia wpłynie na wiarygodność rezultatów.

foto: materiały prasowe
Fot. foto: materiały prasowe
foto: materiały prasowe

Testy były przeprowadzane w warunkach laboratoryjnych, w których wygłuszono dźwięki otoczenia – przed naukowcami jeszcze sprawdzenie, jak system będzie działał w warunkach prawdziwego użytkowania przez większą liczbę osób.

Podobny pomysł zaprezentował wcześniej NEC, którego słuchawki badają rozchodzenie się dźwięku w uchu użytkownika.

Oba rozwiązania mają tę samą zaletę – nie wymagają od identyfikowanej osoby przeprowadzania żadnej akcji, niezbędnej przy wpisaniu hasła i zeskanowania linii papilarnych lub źrenicy oka. Dzięki temu proces uwierzytelniania mógłby być przeprowadzany ciągle lub w małych odstępach czasu, zmniejszając ryzyko przejęcia uprawnień zalogowanego do systemu użytkownika przez osoby niepowołane.

Jakim utworem chcielibyście się logować do komputera?