` "Daj to kobiecie" na metce obok instrukcji prania - Antyradio

"Daj to kobiecie" obok instrukcji prania. Firma przeprasza za niesmaczny żart na metce

AKTUALIZACJA 14.01.2021 14.01.2021 14:39
AKTUALIZACJA 14.01.2021 14.01.2021 14:39

Włoska firma odzieżowa wywołała oburzenie wśród klientów. Przedsiębiorstwo dla żartu zamieściło na metce seksistowski napis.

Metka

Zwykle na metkach przy naszych ubraniach oprócz informacji, skąd pochodzą ciuchy, widnieją też wskazówki na temat ich prania. W zależności od tkaniny odzież potrzebuje różnego traktowania detergentami i temperaturą.

Stereotyp głosi, że to kobieta w domu jest odpowiedzialna za pranie ubrań całej rodziny, a mężczyzna tych dziwnych obrazków na metkach nawet nie rozumie. I to właśnie ten krzywdzący, zarówno jedną, jak i drugą płeć, schemat został wykorzystany przez pewną włoską firmę.

Seksistowski żart włoskiej firmy odzieżowej

Postanowiła ona umieścić na metce męskich spodni żart, który chyba nie do końca się sprawdził. Na materiale obok instrukcji dotyczących prania tkaniny pojawił się napis "Daj to swojej kobiecie". Seksistowski dowcip rzucił się w oczy burmistrzowi miejscowości Certaldo koło Florencji.

Polecamy

Giacomo Cucini jest posiadaczem jednej z par "żartobliwych spodni". Kiedy spojrzał na metkę, oniemiał. Uznał dowcip za oburzający, szczególnie w czasach, w których tak wiele mówi się o seksizmie. Zdecydował, że nagłośni sprawę.

"Daj to kobiecie" na metce obok instrukcji prania

Jak cytuje burmistrza portal WP, Cucini oburzony żartem włoskiej firmy napisał na swoich mediach społecznościowych:

Mam nadzieję, że to tylko żart, ale moim zdaniem przekaz jest seksistowski i zacofany. To kolejne powielanie wizerunku kobiety, która siedzi w domu i wypełnia wszystkie domowe obowiązki. Pierze także spodnie mężczyźnie, bo ten nie potrafi zrobić tego sam.

Burmistrz opublikował zdjęcie metki i podkreślił:

Uważam, że to obrzydliwe. Żałuję, że kupiłem te spodnie.

Wpis spotkał się z lawiną komentarzy, a także reakcją stowarzyszenia kobiet z Toskanii. W wyniku ich protestów firma zapewniła, że usunie metkę z następnej kolekcji, która pojawi się w ich sklepie.

Jak cytuje włoskie media Onet, przedsiębiorstwo przeprosiło za swój nieudany żart:

Naszą intencją była ironiczna zabawa, która okazała się być w złym guście. Zrozumieliśmy nasz błąd i przepraszamy.

Polecamy