` Elektrownia Bełchatów podtopiona, ceny prądu wzrosły 6x - Antyradio

Deszcze podtopiły polskie elektrownie. Ceny prądu elektrycznego wzrosły sześciokrotnie

AKTUALIZACJA 24.06.2020 24.06.2020 11:34
AKTUALIZACJA 24.06.2020 24.06.2020 11:34

Elektrownie Bełchatów, Kozienice, Dolna Odra, Jaworzno, Łagisza i Włocławek musiały ograniczyć działanie wskutek podtopień. Ceny prądu błyskawicznie wzrosły z 200 do 1300 zł za MWh.

Fot. Elektrownia Bełchatów|undefined

Ulewne deszcze pojawiające się w Polsce przez ostatnie dni przestały być tylko nieudogodnieniem, a stały prawdziwym zagrożeniem. Z powodu podtopień znaleźliśmy się o krok od katastrofy energetycznej i konieczności ograniczania dostaw prądu elektrycznego użytkownikom indywidualnym.

Powinniśmy potraktować to jako poważne ostrzeżenie: naukowcy z PAN przedstawili raport pokazujący wpływ zmian klimatu na nasz kraj. Podtopienia i powodzie mają stać się codziennością.

Przeczytaj także

Z powodu gwałtownych opadów zalaniu uległy taśmociągi z węglem w Elektrowni Bełchatów, największej elektrowni węglowej w Europie. Trzeba było natychmiast wyłączyć cztery bloki energetyczne, podobne kłopoty przeżywały także inni producenci prądu.

Podtopienie w Elektrowni Bełchatów. Ceny prądu wzrosły z 200 do 1300 zł za MWh

Podtopienie nie było jedynym problemem, z jakim musiała zmagać się Elektrownia Bełchatów. Kłopotem stało się korzystnie z niskiej jakości polskiego węgla pochodzącego z Pola Szczerców i odznaczającego się dużym zasiarczeniem. W kilku blokach energetycznych musiano przez to ograniczyć spalanie, w efekcie czego na pełnej mocy pracowały tylko 2 z 11 bloków elektrowni.

Problemy z instalacją odsiarczania miał także blok w Elektrowni Opole. Do zmniejszenia produkcji prądu elektrycznego doszło także w kilku innych polskich elektrowniach, w związku z czym system energetyczny nie był w stanie pokryć zapotrzebowania wynoszącego 21 GW.

Wzrost cen był chwilowy, po uporaniu się z awariami i uruchomieniu wyłączonych bloków sytuacja wróciła do normy. Klienci indywidualni nie byli zagrożeni, punktowy wzrost ceny prądu elektrycznego nie znajdzie odzwierciedlenia w płaconych przez nas rachunkach. Koszty poczują za to przedsiębiorstwa, zużywające większość produkowanej w Polsce energii elektrycznej.

Zobacz także: Greta Thunberg odwiedziła w sekrecie Polskę. Widziano ją z ekipą filmową przy Elektrowni Bełchatów