Detektor wykryje miłość od pierwszego wejrzenia?
Naukowcy z Uniwersytetu w Lancaster pochwalili się stworzeniem modelu urządzenia, które ma wykrywać i informować o uczuciach obserwowanych osób.
Zasada działania jest prosta – gadżet ma obserwować zmiany fizjologiczne oraz reakcje organizmu na dochodzące bodźce w celu wykrycia stanów emocjonalnych, w jakich znajdzie się obserwowana przez wykrywacz osoba. Mierzone mają być zmiany w napięciu skóry, tętno serca oraz poszerzania się źrenic.
Wystarczy, że działające urządzenie zostanie przypięte do smartfona lub tabletu i – jak zachwalają swój pomysł naukowcy – będzie można od razu dowiedzieć się, czy spotkana na pierwsze randce osoba jest z nami szczera i czy przypadkiem nie zapałała do nas natychmiastowym gorącym uczuciem.
Brzmi przerażająco? Na szczęście naukowcy mają dla wszystkich dobre wieści.
Urządzenie wygląda na bardzo prawdziwe i otrzymaliśmy już nawet prośby o możliwość wykonania reportażu filmowego z produkcji gadżetu. Tak naprawdę jest to jednak tylko narzędzie, które ma posłużyć jako pretekst do bardzo poważnej dyskusji.
Jeśli poczuliście się niekomfortowo myśląc o możliwości odczytywania Waszych emocji przez innych ludzi – właśnie o taką reakcję chodziło naukowcom. Model nie jest działającym urządzeniem, ale stworzenie w pełni funkcjonalnego gadżetu tego typu jest jak najbardziej możliwe w przyszłości.
Inspiracją dla naukowców był pokazany w 1982 roku film „Łowca Andoidów” z Harrisonem Fordem w roli głównej. Używano w nim detektora nazwanego maszyną Voight-Kampffa, która potrafiła śledzić reakcje organizmu w celu odróżnieniu człowieka od replikanta.
Być może uwspółcześnioną wersję gadżetu znaleźć będzie można w drugiej części obrazu, którego premiera zapowiedziana jest na 12 stycznia 2018 roku.
W ubiegłym wieku taki gadżet był dziełem fantastyki naukowej, w tym – jak uważają naukowcy – może pojawić się na rynku szybciej, niż się spodziewamy.
Ludzie pracują już nad takimi systemami. Chcemy zastanowić się, czy dla takich gadżetów jest miejsce w naszym społeczeństwie – jakie miałyby zastosowanie i kto chciałby ich używać. Chcemy, żebyśmy zastanowili się wspólnie nad etycznymi implikacjami takiego urządzania. Technologia pozwala na wiele, ale czy naprawdę tego chcemy?
Pytanie jest bardzo aktualne – Sony opatentowało soczewkę kontaktową, która będzie w stanie nagrywać na filmie wszystko, co zobaczy nosząca je osoba. Klub piłkarski z kolei zadeklarował chęć czipowania kibiców – przyjrzeliśmy się dokładnie, gdzie można już dziś spotkać implanty i czy należy się ich bać.
Co Wy myślicie o wykrywaczu emocji?