„Familiada” zaliczyła błąd krytyczny w pytaniu o języki programowania
„Familiada” stała się prawdziwą telewizyjną instytucją, od lat zapewniającą stały dostęp do czerstwych dowcipów i niespodziewanych ciętych ripost tworzonych spontanicznie przez życie. To, co działo się w rundzie poświęconej językom programowania nie śniło się jednak nawet miłośnikom Brainfucka.
Idea „Familiady” jest prosta – mityczni ankietowani zostają zasypywani pytaniami, odpowiedzi – czasem na temat, czasem obok – zbierane są przez program, a jego uczestnicy mają za zadanie odgadnąć, co na dany temat sądzą inni ludzie.
Odpowiedzi bywają zaskakujące – zarówno pod względem tego, co wyświetla się na tablicy wyników, jak i pomysłów uczestników „Familiady”, którzy działając pod presją czasu, uginają się pod stresem i zyskują nieśmiertelność dzięki niewinnej z pozoru lamie.
Gdy Karol Strasburger anonsował nową kategorię, która miała rozstrzygnąć kto zagra w finale o całkiem konkretne pieniądze, zawahał się na chwilę ze sceptycyzmem – chyba przeczuwał, jak się to skończy.
Języki programowania w „Familiadzie” - wideo
Runda z pytaniami o języki programowania wyglądała tak. Ile wpadek wyłapiecie?
Zaczyna się od mocnego uderzenia – uczestnik podaje nazwę Java, co zostaje uznane za prawidłową odpowiedź, choć na tablicy pojawia się… JavaScript, czyli język skryptowy, z Javą mający wspólną część nazwy.
Gdy kolejny uczestnik podaje język C, okazuje się to być pudłem – mimo, że wśród prawidłowych odpowiedzi znajduje się C++, będący jego rozwinięciem. Jeśli JavaScript był według „Familiady” tożsamy z Javą, to odróżnianie C od C++ było ogromną niekonsekwencją.
Trzecia wpadka należała już do ankietowanych – HTML nie jest językiem programowania, tylko znaczników definiujących sposoby wyświetlania dokumentów hipertekstowych (czyli w praktyce stron internetowych).