Fani PewDiePie włamali się do prestiżowego dziennika, żeby opublikować fałszywy artykuł
PewDiePie, właściciel najpopularniejszego kanału w serwisie YouTube, ma naprawdę oddanych fanów – ktoś włamał się na stronę Wall Street Journal i umieścił na niej tekst przepraszający youtubera za „nieprawdziwe” informacje na jego temat.
Kariera Feliksa Kjellberga była modelowym przykładem kolekcjonowania sukcesu za sukcesem do czasu, gdy nad youtuberem pochyliły się media starej daty. Wall Street Journal odszukał w zachowaniach PewDiePie dowodów na antysemityzm (celebryta miał wynająć osoby do trzymania transparentu życzącego śmieci Żydom), co wywołało skandal i skończyło się relegowaniem youtubera z platformy YouTube Premium oraz rozwiązaniem kontraktu z Disneyem.
Jakby tego było mało, Szwed jest zagrożony utratą korony króla serwisu YouTube na rzecz indyjskiego wydawcy muzycznego T-Series, którego kanał oficjalnie subskrybuje już niemal tyle samo osób, co ten należący do PewDiePie. Fani youtubera nie mogą się z tym pogodzić i przeprowadzają akcje mające umocnić panowanie swojego ulubieńca na szczycie YouTube’a.
Zabierają się jednak do tego w dość specyficzny sposób – dopiero co włamali się przez sieć do 50 000 drukarek i wydrukowali manifest wzywający do subskrybowania swojego idola, teraz zaś zapuścili się na terytorium Wall Street Journal, uważanego za wroga PewDiePie.
Fani PewDiePie włamali się na stronę Wall Street Journal
Po włamaniu się na stronę dziennika opublikowali na niej tekst z przeprosinami dla youtubera oraz deklaracją sponsorowania go w celu uzyskania liczby 80 mln subskrybentów przed największym rywalem. Nie zabrakło także humorystycznej próby wyłudzenia danych karty płatniczej w zamian za obietnice nagrody w Fortnite.
Obsługa strony Wall Street Journal zareagowała błyskawicznie – spreparowany tekst szybko usunięto. Wydawca dziennika zaznacza, że zamierza doprowadzić winnych włamania przed sąd.
PewDiePie ma obecnie (stan na 18 grudnia 2018) 77 mln subskrybentów.