Fortnite Monopoly – rodzinne battle royale
To była tylko kwestia czasu – jedna z najpopularniejszych gier komputerowych stała się inspiracją dla nowej edycji Monopoly. Tym razem jednak nie ograniczono się do stworzenia planszy z odmienną grafiką – zmieniły się zasady. Nie chodzi już o pieniądze, tylko o to, kto jako jedyny zostanie żywym.
Klasyczne Monopoly doczekało się wielu różnych odmian, przenoszących grający w światy ich ulubionych postaci filmowych lub kapel muzycznych. W specjalne wersje mogą zagrać między innymi fani serialu „Przyjaciele”, filmu „Deadpool” czy legendarnej grupy Queen.
Hasbro nie zapomniało także o dostosowaniu Monopoly do dzisiejszych czasów – w sprzedaży jest edycja, w której podczas wcielania się w bezwzględnego kapitalistę można (a nawet należy) oszukiwać.
Trudno znaleźć grę, która w ostatnim czasie cieszyłaby się tak dużą popularnością, jak Fortnite – zostało to zauważone przez Hasbro, które we współpracy z Epic Games przygotowali wersję Monopoly poświęconej siekaninie battle royale. Koniec z kupowaniem nieruchomości – w tej wersji planszówki po prostu się ze sobą walczy.
Fortnite Monopoly – nowe zasady
W Fortnite Monopoly nie ma pieniędzy. Ich rolę pełni HP, które traci się podczas starć na polach kontrolowanych przez innych graczy. Zupełnie tak jak w grze komputerowej, także w Fortnite Monopoly zwycięzcą zostaje ostatnia osoba, której postać jeszcze dycha.
Pola reprezentujące nieruchomości nie są już kupowane, tylko zdobywane – panuje zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Po zajęciu obszaru można go oczywiście ulepszać, dzięki czemu goście dostaną na nim większy wpi… większe manto.
Rzuca się dwoma kośćmi - pierwsza z nich odpowiada za poruszanie się na planszy, druga za akcje, jakie można podejmować - strzelanie do innego gracza na tym samum polu, postawienie muru chroniącego przed ostrzałem czy też zrzucenie bomby.
Na planszy pozostały pola więzienia i darmowego parkingu – reszta została dostosowana do klimatu i zasad gry.
Premiera Fortnite Monopoly została zapowiedziana na 1 października 2018.