Fortnite uruchamia wewnętrzne turnieje w grze – walczyć może każdy z każdym
Fortnite uruchomił turnieje dostępne z poziomu samej gry – przeciwko sobie mogą grać użytkownicy różnych platform i kontrolerów. Nie ma równych i równiejszych – za każdym razem startuje się z zerowym kontem i wspina na szczyt po trupach wrogów.
Fortnite to nie gra. To nawet nie stan umysłu – dla wielu graczy to kolorowe batte royale jest po prostu całym życiem. Widać to było podczas Poznań Game Arena 2018 – wystawcy Indie zwierzali się nam, że wystarczyło spuszczenie z oka stanowiska z ich grą, żeby jakiś obrotny fan produkcji Epica rozpoczynał instalowanie tam Fortnite’a.
Radość i zabawa ze współzawodniczenia z graczami z całego świata jest w Fortnite obecna od zawsze – teraz, dzięki aktualizacji 6.10, można udowodnić swoją wyższość w oficjalnym turnieju, i to nie wychodząc z domu.
Fortnite pozwoli mierzyć się w turniejach konsolowcom i pecetowcow
Każdy z turniejów ma trwać przez kilka godzin, w trakcie których zespoły starają się zdobyć jak największą liczbę punktów. Wszyscy startują z zerowym kontem, więc tylko od umiejętności graczy zależy, jak wysoko znajdą się w rankingu.
System dobierania przeciwników łączy drużyny, które mogą pochwalić się taką samą liczbą punktów – dzięki temu wraz z awansowaniem w klasyfikacji wzrastać ma także trudność spotkań, które toczyć się będzie z coraz lepszymi przeciwnikami.
Pod uwagę nie jest brany za to sprzęt, na jakim grają zawodnicy – starcia pecetowców z konsolowcami będą więc na porządku dziennym.
Jeśli w danej rozgrywce uda się zdobyć określoną wcześniej liczbę punktów, otrzymuje się błyszczącą odznakę i możliwość konkurowania w innych turniejach. Docelowo, jak chwali się Epic, w rozgrywanych w samej grze zawodach będzie można zdobyć nagrody – i jeśli chodzi o Fortnite, mogą to być naprawdę duże pieniądze, jako że z wcześniejszych wypowiedzi twórców gry wynikało, że na wypłaty dla graczy mają przygotowane 100 mln dolarów.