` - Antyradio

26.10.2018 09:44
26.10.2018 09:44

Dokładnie 19 czerwca 1978 roku świat poznał kota imieniem Garfield, którego do życia powołał rysownik Jim Davis. W roku debiutu paski komiksowe z jego przygodami wydawano w 40 gazetach. Po 40 latach o pomarańczowym leniwym kocie, wcinającym niezdrową żywność wie już cały świat, stripy z kolejnymi zabawnymi historiami pojawiają się w ponad 2000 papierowych tytułów. Jak wyglądał pierwszy komiks o Garfieldzie? Przekonacie się, czytając antologię "Garfield. Tłusty koci trójpak". 

19 października 2018 roku zbiór ukazał się w Polsce nakładem wydawnictwa Egmont. Jak głosi napis na okładce "Garfield. Tłusty koci trójpak" to potrójna porcja klasycznego humoru tytułowego bohatera. I słowo "klasyczny" ma w tym wypadku duże znaczenie, bo antologia to chronologicznie ułożone paski komiksowe z lat 1978-1980 (pozostawiono oryginalne daty wydania poszczególnych historyjek, więc całość nabiera historycznego charakteru). W jej skład wchodzą trzy pozycje wydane wcześniej: "Garfield jako taki", "Garfield nabiera wagi" oraz "Garfield imponujący". Czytelnik ma więc okazję przekonać się na własne oczy, jak wyglądała pierwotna forma Garfielda oraz zobaczyć jak ewoluował wygląd cynicznego kota. Można również śledzić rozwój świata stworzonego przez Davisa. Początkowo bohaterami jego komiksu byli jedynie Garfield i Jon Arbuckle, ale z czasem dołączyły inne postacie. Pies Oggy, pluszowy miś Pooky i kotek Nelman pojawili się stosunkowo szybko, bo ich podobizny występują się w pierwszym tomie "Tłustego kociego trójpaku". Jedno pozostało niezmienne - egoistyczny charakter grubego kocura. 

Zbiór składa się z prawie tysiąc krótkich historyjek, których akcja została zawarta na trzech panelach, ale pojawiają się też dłuższe formy zawierające się w aż dziewięciu okienkach. Wszystkie są przepełnione charakterystycznym dla Garfielda humorem. Chociaż historyjki przedstawione w "Tłustym kocim trójpaku" mają około 40 lat, nadal bawią, ponieważ są uniwersalnymi mikropowieściami wyjętymi z życia codziennego. Chociaż zbiór ułożono chronologicznie, nic nie stoi na przeszkodzie, by otworzyć go na dowolnej stronie i poprawić sobie humor kilkoma paskami z Garfieldem. 

Komiks został wydany w twardej oprawie i liczy 288 stron. Każdy pasek przedrukowano w kolorze, ukazując w pełni styl Jim Davisa z jego charakterystyczną, miłą dla oka kreską. Jak na tego typu wydawnictwa przystało, wewnątrz pojawiają się dodatki. W "Tłustym kocim trójpaku" nie ma ich zbyt wiele, ale nie odstają swoim poczuciem humoru od przygód Garfielda. Możemy przeczytać krótki i zabawny wywiad z Jimem Davisem, dowiedzieć się, jak narysować kocura, a nawet poznać odpowiedzi na najczęściej zadawane mu pytania.

"Garfield. Tłusty koci trójpak" to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów komiksowego kocura lub właścicieli przedstawicieli jego odpowiedników w realnym świecie. Ale zbiór spodoba się również osobom, które dopiero zaczynają przygodę z rysunkowym zwierzakiem tym bardziej, że mogą prześledzić jego historię od samego początku. W przygotowaniu są kolejne tomy antologii. Drugi trafi do sprzedaży już pod koniec listopada tego roku. Wydawnictwo Egmont zapowiedziało kolejne dwa tomy, ale na razie nie wiadomo, kiedy znajdą się na sklepowych półkach. 

Ocena: 8/10*

*10/10 jeśli jesteś fanatykiem Garfielda, ale to dla Ciebie i tak bez znaczenia, bo prawdopodobnie ten komiks zdobi już Twoją półkę.

Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku