George Clooney trafił do szpitala. Wszystko przez jego nową rolę, której za bardzo się poświęcił

AKTUALIZACJA 10.12.2020 10.12.2020 11:44
AKTUALIZACJA 10.12.2020 10.12.2020 11:44

George Clooney trafił do szpitala. Wszystko przez jego najnowszą rolę w filmie Netfliksa "Niebo o północy". W jakim stanie jest aktor?

George Clooney

Uważany za jednego z najprzystojniejszych aktorów na świecie, George Clooney trafił w kiepskim stanie do szpitala zamiast na plan. Filmowiec przecenił swoje możliwości i za bardzo poświęcił się najnowszej roli.

George Clooney w filmie "Niebo o północy"

George Clooney podjął się reżyserowania oraz zagrania jednej z głównych ról w filmie "Niebo o północy". Film Netfliksa będzie miał premierę 23 grudnia 2020, a poza wspomnianym aktorem wystąpi w nim także Felicity Jones, David Oyelowo i Kyle Chandler.

Scenariusz do filmu powstał na podstawie książki Lily Brooks - Dalton. Jego autorem jest Mark L. Smith, który pracował przy filmach takich jak np. "Zjawa" z Leonardo DiCaprio. Clooney w produkcji wciela się w astronoma, który zmaga się z nowotworem oraz żywiołami, aby połączyć się z pokładem statku kosmicznego Eter. Mężczyzna pracuje w obserwatorium na Antarktydzie ze świadomością, że od tego, czy uda mu się skontaktować z załogą, będą zależeć losy Ziemi.

George Clooney trafił do szpitala zamiast na plan

Zobacz także

Jak czytamy na "Mirror", rola w filmie okazała się dla Clooneya nie tylko wymagająca, ale i niebezpieczna. Aby wcielić się w postać, aktor musiał schudnąć w bardzo szybkim czasie aż 12 kilogramów.

Przypominamy, że Clooney ma już prawie 60 lat, a w tym wieku tak drastyczne eksperymenty z wagą, mogą mieć poważne konsekwencje. Aktor sam przyznał, że był zbyt pewny siebie i nie zadbał w tamtym czasie o swoje zdrowie z odpowiednią rozwagą. Skończyło się to wizytą w szpitalu.

Zamiast na plan zdjęciowy, aktor trafił na oddział. Dokuczały mu nieznośne bóle brzucha, które okazały się ostrym zapaleniem trzustki.

Myślę, że za bardzo starałem się szybko schudnąć i nie dbałem o siebie. Dopiero po kilku tygodniach poczułem się lepiej, a jako reżyser potrzebowałem naprawdę sporo energii.

W związku z rolą Clooney musiał także nieco zmienić wygląd.

Zapuściłem wielką, brzydką brodę, którą pokochał mój syn. Uwielbiał ją, bo mógł tam ukrywać rzeczy, a ja tego nawet nie zauważałem, dopóki nie trafiałem na plan.
Polecamy