Godzilla atakuje Stany Zjednoczone. Życia miliona ludzi poważnie zagrożone

AKTUALIZACJA 26.06.2020 26.06.2020 12:30
AKTUALIZACJA 26.06.2020 26.06.2020 12:30

USA stanęły oko w oko z przerażającą Godzillą. Nie chodzi jednak o przerażającego potwora z filmów, tylko ogromną chmurę saharyjskiego piasku. Podmuch znad Sahary może doprowadzić do śmierci. 

Fot. Godzilla|undefined

Wielki jaszczur atakujący miasta zadebiutował w 1954 roku i od tego momentu stał się ikoną popkultury. Chociaż początkowo Godzilla interesowała się japońskimi osiedlami ludzkimi, kilkukrotnie w historii kina atakowała też amerykańskie miasta. Niedawno zdarzyło się to ponownie, ale tym razy nie chodzi o fikcyjnego potwora z filmów science fiction, tylko prawdziwe zagrożenie, które może okazać się śmiertelne dla ponad miliona obywateli USA i mieszkańców Karaibów. 

Godzilla atakuje USA - kolejna katastrofa, która może zakończyć się tragicznie

Amerykańskie media ostrzegają przed Godzillą. Spokojnie, nie chodzi o ogromnego stwora wyłaniającego się z morskich odmętów, tylko gigantyczną chmurę piasku znad Sahary, który zaatakowała Stany Zjednoczone i Zatokę Meksykańską. Jest jednak równie niebezpieczna, co swoja filmowa imienniczka. Szczególnie narażeni są bowiem mieszkańcy USA i Karaibów, którzy chorują obecnie na koronawirusa. 

 

Na Twitterze NASA pojawiło się ostrzeżenie przed ogromną chmurą pustynnego pyłu, który napłyną wraz z masami powietrza nad USA. 

Ogromna chmura piasku przemierza Ocean Atlantycki. 

Jak podaje między innymi detroitnews.com, Godzilli powinni wystrzegać się szczególnie chorzy na COVID-19. Sprawę skomentował doktor Pablo Mendeza Lazaro z Uniwersytetu w Portoryko. 

To najważniejsze tego typu wydarzenie w ciągu ostatnich 50 lat. Warunki są najniebezpieczniejsze dla mieszkańców wielu wysp karaibskich. 

To jednak nie koniec. Chmura leci bowiem dalej w północnego zachodu i może dotrzeć aż do stanu Michigan. Zależy to jednak od siły i kierunku wiatru. Piasek przeniesiony przez Atlantyk, nie tylko osadza się na ulicach, domach i pojazdach, ale również pozostaje obecny w powietrzu. Drobiny pustynnego pyłu są szczególnie niebezpieczne dla osób z problemami oddechowymi, w tym wszystkich tych, którzy mają koronawirusa. W samych Stanach Zjednoczonych obecnie na COVID-19 choruje ponad 1,3 miliona osób. 

 

Miejmy nadzieję, że Godzilla nie ziści najgorszych scenariuszy przygotowanych przez naukowców. 

Przeczytaj także

Zobacz też: Czy Godzilla mogłaby naprawdę istnieć?