Godzilla atakuje Stany Zjednoczone. Życia miliona ludzi poważnie zagrożone
USA stanęły oko w oko z przerażającą Godzillą. Nie chodzi jednak o przerażającego potwora z filmów, tylko ogromną chmurę saharyjskiego piasku. Podmuch znad Sahary może doprowadzić do śmierci.
Wielki jaszczur atakujący miasta zadebiutował w 1954 roku i od tego momentu stał się ikoną popkultury. Chociaż początkowo Godzilla interesowała się japońskimi osiedlami ludzkimi, kilkukrotnie w historii kina atakowała też amerykańskie miasta. Niedawno zdarzyło się to ponownie, ale tym razy nie chodzi o fikcyjnego potwora z filmów science fiction, tylko prawdziwe zagrożenie, które może okazać się śmiertelne dla ponad miliona obywateli USA i mieszkańców Karaibów.
Godzilla atakuje USA - kolejna katastrofa, która może zakończyć się tragicznie
Amerykańskie media ostrzegają przed Godzillą. Spokojnie, nie chodzi o ogromnego stwora wyłaniającego się z morskich odmętów, tylko gigantyczną chmurę piasku znad Sahary, który zaatakowała Stany Zjednoczone i Zatokę Meksykańską. Jest jednak równie niebezpieczna, co swoja filmowa imienniczka. Szczególnie narażeni są bowiem mieszkańcy USA i Karaibów, którzy chorują obecnie na koronawirusa.
Na Twitterze NASA pojawiło się ostrzeżenie przed ogromną chmurą pustynnego pyłu, który napłyną wraz z masami powietrza nad USA.
Ogromna chmura piasku przemierza Ocean Atlantycki.
Jak podaje między innymi detroitnews.com, Godzilli powinni wystrzegać się szczególnie chorzy na COVID-19. Sprawę skomentował doktor Pablo Mendeza Lazaro z Uniwersytetu w Portoryko.
To najważniejsze tego typu wydarzenie w ciągu ostatnich 50 lat. Warunki są najniebezpieczniejsze dla mieszkańców wielu wysp karaibskich.
To jednak nie koniec. Chmura leci bowiem dalej w północnego zachodu i może dotrzeć aż do stanu Michigan. Zależy to jednak od siły i kierunku wiatru. Piasek przeniesiony przez Atlantyk, nie tylko osadza się na ulicach, domach i pojazdach, ale również pozostaje obecny w powietrzu. Drobiny pustynnego pyłu są szczególnie niebezpieczne dla osób z problemami oddechowymi, w tym wszystkich tych, którzy mają koronawirusa. W samych Stanach Zjednoczonych obecnie na COVID-19 choruje ponad 1,3 miliona osób.
Miejmy nadzieję, że Godzilla nie ziści najgorszych scenariuszy przygotowanych przez naukowców.
Zobacz też: Czy Godzilla mogłaby naprawdę istnieć?