Google zapowiada rozbiór Polski
Podczas gdy cały świat zastanawia się, jakie skutki przyniesie wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA, Google już to wie. Część terytorium Polski dostała się Rosji.
Jeśli do tej pory nie emocjonowaliście się doniesieniami o amerykańskich wyborach, teraz zaczniecie – szczególnie, jeśli mieszkacie w okolicach Obwodu Kaliningradzkiego.
Po sukcesie Donalda Trumpa pojawiły się głosy, że Władimir Putin może zaoferować mu „nową Jałtę” – nikt jednak nie spodziewał się, że na efekty porozumienia mocarstw nad naszymi głowami trzeba będzie czekać tak krótko.
Google już wie, że Polskę czekają trudne czasy – na prezentowanej przez giganta internetowego mapie naszego kraju widać, że część polskich ziem znajduje się pod rosyjskim zaborem.
Zmiany nie zostały jeszcze wprowadzone na mapie głównej – być może jest więc jeszcze nadzieja dla zachowania integralności terytorialnej Polski.
Google przeszedł także do porządku dziennego nad okupacją Krymu – na mapach wyświetlanych przez internetowego giganta można zobaczyć, że półwysep jest częścią Rosji.
Czy wyszukiwarka pospieszyła się z pokazaniem planowanych przez światowe mocarstwa zmian geopolitycznych w Europie, czy też – jak tłumaczył się Facebook z zablokowania profilu polskiego festiwalu dla chrześcijan – doszło po prostu do pomyłki?
Polska nie pierwszy raz traktowana jest przez gigantów IT w ciekawy sposób – przez lata Microsoft informował, że nasz kraj jest całkowicie zalany.
Mieszkacie w anektowanym przez Rosję polskim terytorium? Dajcie znać, czy widzicie zielone ludzki!