Ion Maiden to teraz Ion Fury. Iron Maiden wystraszył 3D Realms

Michał Tomaszkiewicz
AKTUALIZACJA 12.07.2019 12.07.2019 10:20
AKTUALIZACJA 12.07.2019 12.07.2019 10:20

Już 15 sierpnia 2019 będzie można się przekonać, jak dobry jest Ion Fury. Gra, która miała nazywać się Ion Maiden, trafi wtedy do wczesnego dostępu w wersji na PC.

Fot. Ion Fury|undefined

„Oldskulowa gra FPS Ion Maiden” została zauważona nie tylko przez fanów 3D Realms, pamiętających jeszcze dobrą zabawę przy Duke Nukem 3D. Gra wpadła w oko zespołowi Iron Maiden, który uznał, że wybrany przez twórców tytuł narusza znak towarowy legendy metalu.

3D Realms usłyszało w związku z tym ultimatum: albo zapomni o Ion Maiden i zrezygnuje z wykupionej dla gry domeny, albo zostanie pozwane o odszkodowanie w wysokości 2 mln dolarów.

Przeczytaj także

Twórcy przez długi czas wykazywali niezłomnego ducha i hardo odpowiadali, że nie widzą żadnego związku, a wszelkie podobieństwa są zupełnie przypadkowe. Zarzuty zaś określali jako „niepoważne”.

Przeczytaj także

Tak przynajmniej brzmiała oficjalna wersja. Jak się bowiem okazało, za kulisami trwały przygotowania do przechrzczenia gry. W ten sposób Ion Maiden stał się Ion Fury.

Ion Maiden to Ion Fury. Nowy, napakowany akcją zwiastun

Mike Nielsen, dyrektor generalny 3D Realms, tak tłumaczy decyzje o zmianie nazwy gry:

Po starannym przemyśleniu zdecydowaliśmy się zmienić nazwę naszej pierwszoosobowej strzelaniny z Ion Maiden na Ion Fury. Wiele uwagi poświęcono temu zagadnieniu, ale najważniejsze jest to, że długotrwały proces byłby oznaką braku szacunku dla naszych lojalnych fanów i fantastycznych twórców. Niesamowita rozgrywka, interaktywność i czysta zabawa tworzy z Ion Fury świetną grę. Nie tytuł.

Ion Fury ma oferować zabawę znaną ze starych, dobrych tytułów, takich jak wspomniany już Duke Nukem 3D. Klimat wprost wylewa się z ekranu.

Pięknie wykonany w silniku Build, który napędzał takie klasyki lat 90. jak Duke Nukem 3D, Blood i Shadow Warrior, Ion Fury łączy nostalgiczny wygląd ze współczesną technologią, by stworzyć najlepszą strzelaninę ever. Nowoczesne patenty, takie jak autozapis, ulepszona fizyka i interaktywne mapy, headshoty, szeroki format obrazu i obsługa kontrolerów, nie były wtedy możliwe do osiągnięcia, ale Ion Fury łączy najlepsze elementy z obydwu światów – retro i współczesnego.

Gracz kierują postacią, która zapowiada się na żeński odpowiednik Księcia. Ion Maiden wydawała się być dla niej odpowiednim pseudonimem.

Shelly „Boombshell” Harrison namalowała małe czerwone kółeczko w swoim kalendarzu, czekając na dzień, w którym będzie mogła zdjąć dr. Jadusa Heskela i jego armię cyberkultystów. Założę się o swój tyłek, że narysowała je krwią złych gości. Gdy ruszy ze swoim rewolwerem Loverboy i ładunkami Bowling Bombs, każdy pół-człowiek pół-cyborg będzie miał jakieś 4 sekundy życia przed zamianą w kupkę bebechów.

Cyfrowa edycja Ion Fury jest dostępna na Steam Early Access w angielskiej wersji językowej za 19,99 dolara. 18 lipca 2019 cena wzrośnie o 5 dolarów. 3D Realms tłumaczy, że od chwili ujawnienia objętość tytułu się podwoiła.

Zobacz także: Bulletstorm: Duke of Switch Edition – polska rozwałka na konsoli Nintendo