Jadąca bez kierowcy Tesla nie zatrzymała się na znaku „Stop”. Kto dostanie mandat? [WIDEO]

AKTUALIZACJA 08.10.2019 08.10.2019 13:02
AKTUALIZACJA 08.10.2019 08.10.2019 13:02

Film pokazujący pierwsze na świecie przewiniene drogowe popełnione przez przyzywaną w trybie Smart Summon stało się hitem internetu. Widać na nim, jak policjant zastanawia się, kto powinien zostać ukarany mandatem za zignorowanie znaku „Stop”.

Fot. Tesla 3 zatrzymana przez policję|undefined

Smart Summon to nowa funkcja udostępniona właścicielom samochodów Tesla. Po wydaniu odpowiedniej komendy auto samodzielnie dojeżdża do miejsca, w którym czeka na nie właściciel.

Tesla zaleca korzystać z tej możliwości tylko na parkingach i drogach niepublicznych. W ciągu kilku dni od wprowadzenia Smart Summon w sieci zaroiło się od filmów pokazujących działanie opcji w praktyce. Żadne wideo nie cieszyło się jednak tak dużą popularnością, jak materiał przestawiający policjanta przyłapującego samodzielnie jadącą Teslę na popełnieniu wykroczenia.

Przeczytaj także

Wideo zniknęło już z sieci, najprawdopodobniej na prośbę pokazywanego w materiale policjanta. Okazało się też, że całość była wyreżyserowana, co jednak nie umniejsza wagi pytania. Jeśli jadący w trybie autonomicznym samochód popełni wykroczenie, kto powinien być za nie ukarany?

Czy mandat otrzyma właściciel auta, czy też jego producent? Policjant, który brał udział w nagraniu, w krótkim wywiadzie rozstrzygnął kwestie związaną ze Smart Summon, ta interpretacja przepisów może być jednak ciężka do utrzymania w przypadku samochodów jadących w pełni autonomicznie.

Tesla bez kierowcy złapana na łamaniu przepisów drogowych. Kto dostanie mandat?

Oryginalne wideo z Teslą 3 przejeżdżającą obok znaku „Stop” bez zatrzymywania się zostało co prawda usunięcie, w sieci można jednak obejrzeć jego kopie.

Na nagraniu widać, jak policjant zastanawia się, kto powinien dostać mandat, stwierdzając ostatecznie, że właściciel samochodu nie zostanie ukarany. W rzeczywistości sprawy potoczyłyby się inaczej.

Policjant, który wystąpił na nagraniu, odpowiedział na kilka pytań serwisu Jalopnik. Wynika z nich, że w takiej sytuacji mandat otrzymałby właściciel Tesli.

Prawo stanu Floryda, gdzie doszło do zdarzenia, jasno bowiem wskazuje, że winnym przewinienia jest osoba kierująca lub kontrolująca pojazd. W przypadku trybu Smart Summon Tesla jedzie tylko wtedy, gdy jej właściciel naciska przycisk na smartfonie, co oznacza zdalne kontrolowanie samochodu.

Zobacz także: Policjanci ścigali pędząca Teslę z pijanym kierowcą śpiącym za kierownicą