Jason Momoa odniósł się do oskarżeń o to, że przytył
Jason Momoa to obiektywnie przystojny facet. Wysoki, zadbany, umięśniony, uśmiechnięty, a do tego utalentowany. Niektóre osoby chyba trochę pozazdrościły aktorowi sukcesów i postanowiły znaleźć wady w Aquamanie. Momoa odniósł się do krytycznych słów kierowanych w jego kierunku.
Niedawno w sieci pojawiły się wakacyjne zdjęcia Jasona Momoy, na których mogliśmy zauważyć, że aktor odpuścił sobie nieco ćwiczenia i "szcześciopak" opuścił jego brzuch. Internet podzielił się na hejterów, którzy już zaczęli wysyłać Momoę na siłownię oraz tych, którzy uważają, że nadal wygląda bardzo dobrze i przede wszystkim bardzo naturalnie, nazywając jego nową figurę "ciałem tatuśka".
Jason Momoa odpowiedział na krytykę
Niedawno Momoa został złapany przez paparazzich z TMZ, którzy podbiegli do aktora na jednym z amerykańskich lotnisk. Jeden z nich zapytał się aktora, czy słyszał o niedawnych "oskarżeniach" dotyczących jego brzuszka piwnego, na co gwiazdor "Aquamana" odpowiedział twierdząco. Gdy reporter zapytał się Momoy co sądzi na ten temat, to aktor zareagował w typowy dla siebie luzacki sposób:
Nie, kompletnie mi to nie przeszkadza.
Jason Momoa zakończył niedawno prace nad filmem "Diuna" Dennisa Villeneuvy, który ma zadebiutować w kinach w listopadzie 2020 roku. Wśród kolejnych produkcji Jasona Momoy jest wspomniany wyżej thriller od Netfliksa, a także oczywiście sequel "Aquamana". Ten ma natomiast trafić do kin dopiero w grudniu 2022 roku, ponieważ James Wan ma plany na kolejny horror, który zrealizuje przed rozpoczęciem prac nad kontynuacją przygód Arthura Curry'ego.
Zobacz także: Alan Moore skrytykował serial Watchmen. Twórca odpowiedział mu "spier*alaj!"