Justin Bieber oskarżony o molestowanie. Muzyk wydał oświadczenie

Joanna Chojnacka
AKTUALIZACJA 24.06.2020 24.06.2020 09:40
AKTUALIZACJA 24.06.2020 24.06.2020 09:40

Ulubieniec nastolatek, gwiazdor pop, Justin Bieber został oskarżony o molestowanie seksualne. Muzyk odniósł się do zarzutów i wydał oficjalne oświadczenie. 

Fot. Justin Bieber|undefined

Justin Bieber zaczął swoją karierę w bardzo młodym wieku, a jego postać i kultowa blond grzywka spotkała się z taką samą falą uwielbienia co hejtu. Muzyk w mgnieniu oka dotarł na szczyty list przebojów i odniósł ogromny sukces. Jego życie zarówno zawodowe jak i prywatne od lat jest szeroko komentowane przez media na całym świecie. A jest co komentować, wokaliście nie brakuje ani talentu, ani wpadek, ani zazdrosnych wrogów.

Justin Bieber oskarżony o molestowanie

Tym razem jedna z internautek oskarżyła gwiazdę popu o molestowanie seksualne. Dziewczyna stwierdziła, że do rzekomego zdarzenia doszło 9 mara 2014 roku i zamieściła anonimową informację z zarzutami na Twitterze. Bieber miał dopuścić się karalnych czynów w hotelu Four Seasons w Austin w Teksasie.

Przeczytaj także

Muzyk niezwykle przejął się wpisem i chociaż podkreślił, że w jego życiu dzieje się tyle niepojętych rzeczy, że nie odpowiada na podobne oskarżenia, to tutaj sytuacja dotyczy bardzo poważnego tematu. Bieber postanowił wydać oficjalne oświadczenie w sprawie.

Posłuchaj podcastu

Podobnie jak wpis tajemniczej użytkowniczki, muzyk również skorzystał z portalu społecznościowego Twitter, aby podzielić się swoimi "zeznaniami".

Zazwyczaj nie odpowiadam na tego typu wpisy, ponieważ przez lata trwania mojej kariery miałem do czynienia z naprawdę dziwnymi rzeczami. Jednak porozmawiałem o zajściu z żoną i całą ekipą i postanowiłem zająć stanowisko w sprawie tych oskarżeń.Plotki, to plotki, ale molestowanie seksualne jest niezwykle poważną sprawą i nie chcę jej bagatelizować. Z szacunku do ofiar takich czynów, których nie brakuje na całym świecie. Zgromadziłem kilka dowodów na swoją niewinność.

Artysta dołączył do swojego wpisu screeny z maili, rachunków oraz artykułów w internecie, które wyraźnie dowodzą, że wskazanego przez dziewczynę dnia, muzyk nie przebywał podanym przez nią miejscu. Bieber nie korzystał wówczas z usług hotelu Four Seasons - na co wskazują opublikowane rachunki. W artykułach natomiast wyraźnie zaznaczano, że podczas wizyty w Teksasie artysta spędzał czas ze swoją ówczesną dziewczyną - Seleną Gomez.

Bieber zapewnił, że podejmie współpracę z zarządem Twittera i dopilnuje, aby autor lub autorka wpisu poniosła odpowiednie konsekwencje oczerniania jego osoby. Podkreślił również, że chociaż opublikowane zarzuty były bzdurą, do każdego doniesienia o molestowaniu trzeba się odnieść i wyjaśnić sytuację.

Przeczytaj także