Kate Winslet wyznała, że żałuje współpracy z Polańskim i Allenem. "To było haniebne"

AKTUALIZACJA 11.09.2020 11.09.2020 10:16
AKTUALIZACJA 11.09.2020 11.09.2020 10:16

Aktorka Kate Winslet rozliczyła się z przeszłością w jednym z ostatnich wywiadów. W rozmowie przyznała, że jej współpraca z Polańskim i Allenem to pomyłka.

Fot. Kate Winslet|undefined

Kate Winslet to znana aktorka, którą każdy wielbiciel kinematografii zna na pewno z ról w "Titanicu", "Marzycielu", "Lektorze", "Holiday" czy "Zakochanym bez pamięci". Kobieta udzieliła niedawno wywiadu dla "Vanity Fair", gdzie postanowiła rozliczyć się z przeszłością i złymi decyzjami, które nie dają jej spokoju po latach.

Kate Winslet żałuje współpracy z Polańskim i Allenem

Aktorce zdarzyło się współpracować na planie z dwoma okrytymi ostatnio złą sławą wybitnymi reżyserami. Mowa tu o Romanie Polańskim oraz Woodym Allenie, którzy mają na koncie oskarżenia o molestowanie seksualne.

Przeczytaj także

Przed premierą filmu "Ammonite" na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto, Winslet otworzyła się i opowiedziała między innymi o trudnościach kobiet w branży filmowej. W rozmowie szybko pojawił się także wątek reżyserów.

Co ja do cholery zrobiłam współpracując z Woodym Allenem i Romanem Polańskim? To dla mnie niewiarygodne, jak to możliwe, że ci ludzie byli tak długo szanowani w przemyśle filmowym. To haniebne.

Aktorka zagrała w filmie "Na karuzeli życia" Woody'ego Allena oraz "Rzeź" w reżyserii Romana Polańskiego.

Muszę wziąć odpowiedzialność za tę współpracę. Nie mogę cofnąć czasu. Zmagam się z żalem z tym związanym, ale cóż innego mi pozostaje, oprócz mówienia prawdy o tym wszystkim?

Winslet podkreśliła, że nowa produkcja, w której zagrała uświadomiła jej jeszcze bardziej, jak ważny jest głos kobiet w kinematografii. Aktorka dodała, że kobiety powinny mówić o tym, jak chcą być przedstawiane w filmach niezależnie od chociażby orientacji seksualnej.

Przeczytaj także