Kierowcy szukają sprawiedliwości w sądzie
Wiele osób zamiast przyjąć mandat, woli skorzystać ze swojego prawa do jego odmowy, kierując sprawę do sądu. Taką tendencję można zauważyć patrząc na statystyki...
W 2012 roku policja wysłała do sądów 125 tysięcy wniosków, rok później 153 tysiące, w 2014 163 tysiące, a w 2015 roku aż 180 tysięcy – poinformowała „Rzeczpospolita”. Najwięcej spraw dotyczyło wykroczeń drogowych. Zdaniem sędziów, ludzie zwracają się do wymiaru sprawiedliwości z coraz bardziej błahych powodów, przez co przeciętny czas oczekiwania na rozprawę znacząco się wydłuża.
Zdarzają się jednak sytuacje, w których kierowca uznaje siebie za ofiarę – jest przekonany o tym, że policjant chce go ukarać nie mając odpowiednich ku temu przesłanek. W takich okolicznościach często dochodzi do odmowy przyjęcia mandatu, przez co funkcjonariusz zmuszony jest skierować sprawę do sądu. Powodów może być wiele – nierzadko kwestią sporną jest sposób wykonywania np. pomiaru prędkości.
Na taki stan rzeczy rzutuje także zaostrzanie przepisów, czy akcje policyjne z serii „zero tolerancji”. Obecnie łatwiej o utratę prawa jazdy niż kiedykolwiek wcześniej. Policjanci obligatoryjnie zatrzymują dokument uprawniający do kierowania pojazdem mechanicznym w przypadku przekroczenia prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym. Nawet odmowa mandatu tego nie zmienia – kierowców w tym wypadku pozbawiono prawa do udowadniania swojej niewinności.
Co więcej, funkcjonariusze mogą zatrzymać prawo jazdy nawet po nieznacznym przekroczeniu prędkości administracyjnie dozwolonej, co regulują odpowiednie ustawy o ruchu drogowym (art. 135):
Policjant może zatrzymać prawo jazdy za pokwitowaniem w razie uzasadnionego podejrzenia, że kierowca popełnił przestępstwo lub wykroczenie, za które może być orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów.
A także artykuł 86 z kodeksu wykroczeń:
§ 1. Kto, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny.§ 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 przez osobę prowadzącą pojazd, można orzec zakaz prowadzenia pojazdów.
Wniosek? Każde przekroczenie prędkości może być podstawą do zatrzymania prawa jazdy – w końcu wystarczy je zakwalifikować jako powodowanie zagrożenia niebezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Też walczycie o swoje prawa w sądzie?