Konopie na trawniku w Warszawie. Ktoś wezwał mundurowych mimo tabliczki „Prosimy nie wpuszczać psów”

AKTUALIZACJA 28.07.2020 28.07.2020 12:21
AKTUALIZACJA 28.07.2020 28.07.2020 12:21

Bujne konopie na trawniku w Warszawie. Dorodne krzaki zostały dostrzeżone przez przechodnia, który wypełnił swój obywatelski obowiązek wzywając na miejsce strażników miejskich. Roślin strzegła tabliczka „Wysiana łąka, prosimy nie wpuszczać psów”.

Fot. krzak konopi|undefined

Znalezisko wywołało u stołecznych strażników miejskich sporo wesołości. Wystarczy zobaczyć, w jaki sposób opisali odkrycie krzaków konopi w oficjalnym komunikacie.

Strażnicy nie są botanikami, jednak bez trudu rozpoznali roślinę, której hodowla jest w Polsce zabroniona albo wymaga specjalnego zezwolenia. Ponad pięciometrowa „rabata” porastała niewielki skrawek ziemi w willowej części Bemowa.
Przeczytaj także

Cynk mundurowym dał przechodzień, który „poczuł się zaniepokojony charakterystycznym kwiatostanem”. Strażnicy podejrzewają, że krzaki nie pojawiły się na trawniku samoistnie.

Bujne konopie na trawniku w Warszawie. Strażnicy uważają, że to potajemna uprawa

Życie znajduje sposób. Samosiejki nie są w naszym kraju rzadkością, strażnicy uważają jednak, że w bemowskim przypadku ktoś naturze pomógł. Poszlaką jest tabliczka, która chroniła obszaru przed ciekawskimi oczami.

Teoretycznie roślina mogła pojawić się w tym miejscu samoistnie. Zastanowienie budziły jednak rozmiary bujnej kępy, a przede wszystkim intrygująca zielona tabliczka o treści: „Wysiana łąka, prosimy nie wpuszczać psów” ustawiona na skraju trawnika.

Sprawa została przekazana do Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Dzielnicy Bemowo w celu usunięcia krzaków konopi. Nie podano, czy znalezisko zostało objęte monitoringiem, czy też może potencjalny właściciel uprawy może zdążyć pożegnać się z plonami przed ostateczną interwencją służb.

Zobacz także: Sadzić, palić, zalegalizować i opodatkować. Akcyza od marihuany poratuje polski budżet?