advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Legendarny wrestler zakończył karierę. Fani pożegnali The Undertakera

Kamil Kacperski
AKTUALIZACJA 22.06.2020 22.06.2020 13:14
AKTUALIZACJA 22.06.2020 22.06.2020 13:14

21 czerwca 2020 roku The Undertaker oficjalnie zakończył karierę. 55-letni Mark Callaway, bo tak brzmi jego prawdziwe imię i nazwisko, ogłosił koniec przygody z WWE.

Po ponad 30 latach kariery w profesjonalnym wrestlingu przyszedł czas na koniec. Mark Callaway, znany lepiej jako The Undertaker, postanowił odłożyć swój skórzany płaszcz oraz kapelusz na wieszak i ogłosił przejście na emeryturę. WWE Network kilka tygodni temu rozpoczęło emisję programu "The Last Ride" opowiadającego własnie o legendarnym wrestlerze. W ostatnim epizodzie Undertaker wyznał, że przyszedł czas na koniec.

The Undertaker zakończył karierę

Zawodnik wyjaśnił swoją decyzję i jednocześnie zaznaczył, że gdy będzie ogromna potrzeba, to jest gotowy powrócić do świata żyjących, by pomóc WWE w przetrwaniu. Na razie jednak "nie ma ochoty" do stawania w ringu:

Jeżeli istnieje coś takiego, jak perfekcyjne zakończenie kariery, to dla mnie to był występ w Boneyard 36. Czy jeżeli Vince (McMahon, szef WWE) byłby w opałach, to bym mu pomógł? Cóż, czas pokaże. W razie zagrożenia zbijcie szybę i wyciągnijcie The Undertakera. Wziąłbym to pod uwagę. Ale w tym momencie mojej kariery nie mam ochoty na powrót do ringu.
Przeczytaj także

Legendarnego wrestlera pożegnali nie tylko fani Ponurego Grabarza, ale także inni zawodnicy. Jeden z najpopularniejszych obecnie wrestlerów, A.J. Styles wyznał, że bycie ostatnim przeciwnikiem The Undertakera jest dla niego ogromnym honorem. Doceniali go za poświęcenie całego życia karierze, co zaowocowało staniem się absolutną ikoną WWE, którą rozpoznają nawet osoby, które w życiu nie widziały żadnej gali.

Kilka lat temu WWE przygotowało specjalne wideo z najlepszymi momentami w karierze The Undertakera. To chyba odpowiedni czas na to, by je sobie przypomnieć, albo zaznajomić się z nim po raz pierwszy:

Dzięki za wspomnienia, 'Taker.

Przeczytaj także