Mastercard pozwoli nam płacić za pomocą mrugnięcia
Mastercard coraz śmielej promuje swój pomysł na regulowanie płatności za pomocą własnego ciała - w ramach Selfie Pay autoryzację transakcji przeprowadza się robiąc sobie zdjęcia. I mrugając dla bezpieczeństwa.
Technologia została zaprezentowana jeszcze w 2016 roku, podczas targów MWC w Barcelonie - od tamtej pory trwają testy i programy pilotażowe, mające znaleźć aspekty systemu, które możnaby było poprawić oraz sprawdzić, jak na płatność za pomocą selfie reagują użytkownicy.
Sprawdzian został już przeprowadzony w trzech krajach - USA, Kanadzie i Holandii. Teraz płatności selfie zawitają w nasze bezpośrednie okolice - płacić twarzą będą mogli mieszkańcy Rosji.
Płatność selfie
Selfie Pay jest systemem biometrycznym - podczas autoryzowania tranksakcji analizowane są rysy twarzy użytkownika i porównywane z zapisanym obrazem właściciela karty. Jeśli wszystko się zgadza - osoba trzymająca telefon proszona jest o zrobienie dziubka mrugnięcie.
To dodatkowe zabezpieczenie - Mastercard chce w ten sposób upewniać się, że zdjęcie robione jest użytkownikowi z krwi i kości, a nie jego statycznemu zdjęciu.
Selfie Pay służy jako ostatni etap autoryzacji transakcji - zastępuje więc najczęściej stosowane w Polsce hasło otrzymywane przez SMS.
Mastercard chwali się, że według jego badań 94% europejskich użytkowników chętnie korzystałoby z Selfie Pay. Nie podano, czy pytano tylko tych, którym robienie zobie autoportretu smartfonem weszło w codzienny zwyczaj, czy też wśród przepytywanych były także osoby stosujące celibat selfie.