Masz bajki Disneya na kasetach VHS? Sprawdź, możesz być milionerem
Klasyczne filmy animowane Disneya nagrane na kasetach VHS mają wartość nie tylko sentymentalną. Kolekcja bajek sprzedawana jest na eBayu za 1,5 mln dolarów.
Kiedyś pogardzane za złą jakość obrazu i dźwięku, dziś wracają do łask i są warte fortunę. Filmy na kasetach VHS od kilku lat zyskują na wartości, jednak ostatnio doszło do prawdziwej eksplozji cen. Diamentowa kolekcja bajek Disneya trafiła na eBay w cenie 1,5 mln dolarów.
Wartość filmów na VHS rośnie, gdyż ocalało stosunkowo niewiele kopii w dobrym stanie. Niektóre z filmów na dodatek są dostępne tylko i wyłącznie na tym nośniku, jako że nigdy nie wznowiono ich w wersji cyfrowej. Zachowanie analogowych taśm to jedyny sposób, żeby ocalić je od zapomnienia.
Zobacz także: Kasety VHS będą warte krocie
Wyjątkowość VHS wzmagana jest na dodatek przez fakt, że ostatni producent wycofał się z wytwarzania odtwarzaczy. Problemem okazał się być brak niezbędnych komponentów.
Analogowe kasety z filmami stają się więc dla kolekcjonerów kąskiem nawet bardziej pożądanym, niż muzyka na winylu.
1,5 mln dolarów za bajki Disneya na VHS. Masz takie w domu?
Diamentowa kolekcja bajek Disneya, wyceniona przez sprzedawcę na 1,5 mln dolarów, to przykład ekstremalny i nie ma pewności, czy ktokolwiek byłby skłonny zapłacić za nią takie pieniądze. Wartość innych kaset VHS z animacjami studia osiąga znacznie niższy poziom.
W dalszym ciągu potrafią to być jednak dziesiątki tysięcy dolarów za takie klasyki, jak „Alladyn”, „Mała syrenka” czy „Piękna i Bestia”. Dotyczy to oczywiście anglojęzycznych wydań, kasety z filmami z polskim lektorem lub dubbingiem będą zapewne warte znacznie mniej.
Bajki Disneya na VHS nie zrobią więc z Was milionerów (przynajmniej na razie), można jednak być pewnym, że ich wartość będzie systematycznie rosła. Jeśli więc chcecie uzupełnić swoją kolekcję kaset, zbliża się ostatnia chwila, gdy będzie to można zrobić za grosze.
VHS stanie się dla filmów tym, czym winyl stał się dla muzyki. Już teraz pojawiają się głosy, że obrazy oglądane z analogowych nośników miały w sobie duszę, podczas gdy wideo zapisane cyfrowo, nawet jeśli ogląda się je w 8K, to bardziej pokaz możliwości technicznych, a sam przekaz gdzieś się przez to zawierusza.
Zobacz także: Polska sztuczna inteligencja w telewizorach Samsunga. Poprawia obraz i dźwięk