` Mazowieckie: Chciał ekskomuniki. Grozi mu do 5 lat więzienia - Antyradio

Mazowieckie: Chciał ekskomuniki. Grozi mu do 5 lat więzienia

AKTUALIZACJA 02.12.2020 02.12.2020 16:14
AKTUALIZACJA 02.12.2020 02.12.2020 16:14

Mieszkaniec gminy Ostrów Mazowiecka może spędzić do 5 lat w więzieniu za desperacki czyn, którego dopuścił się, by "proboszcz skreślił go z listy chrześcijan".

Fot. Shutterstock

Polskie społeczeństwo gwałtownie się laicyzuje i coraz więcej (nie)wiernych decyduje się na dokonanie aktu apostazji, czyli formalnego wystąpienia z Kościoła katolickiego. Osoby, które decydują się na taki krok, składają zazwyczaj pisemne oświadczenie woli w "swojej" parafii. Zdarzają się jednak ludzie o bujniejszej wyobraźni, którzy zamiast oficjalnego pisma i rozmowy z proboszczem, wybierają włamanie się do kościoła i kradzież naczynia liturgicznego.

Okradł kościół dla ekskomuniki

Jak poinformował lokalny portal Tuba Wyszkowa, pod koniec listopada 34-letni mężczyzna włamał się do kościoła w Niegowie w województwie mazowieckim i ukradł naczynie liturgiczne. Jego celem nie było jednak zdobycie łupu, lecz ściągnięcie na siebie ekskomuniki. 

Zobacz także

Mężczyzna wszedł do kościoła na chwilę przed mszą pogrzebową. Następnie udał się do zakrystii, skąd ukradł nawikułę (łódkę liturgiczną, w której przechowuje się kadzidło) ze srebrną łyżeczką. O kradzieży poinformowano policję, która w niedługim czasie znalazła się na miejscu, by odnaleźć złodzieja. Nie musieli go jednak długo szukać, gdyż 34-latek sam powrócił na miejsce przestępstwa. Wówczas został obezwładniony i zatrzymany przez funkcjonariuszy, którzy w jego samochodzie odnaleźli skradzione przedmioty. Mężczyzna tłumaczył, że planował oddać łup tam, gdzie jego miejsce, kiedy tylko proboszcz wykluczyłby go z Kościoła. Jak czytamy na stronie Komendy Powiatowej Policji w Wyszkowie:

Skradzione przedmioty liturgiczne miał w planach zwrócić proboszczowi, kiedy ten skreśli go z listy chrześcijan, lecz we wszystkim przeszkodzili mu funkcjonariusze policji. 

Policja aresztowała sprawcę i zabezpieczyła jego samochód na policyjnym parkingu. Mieszkaniec województwa mazowieckiego przyznał się do winy. Śledczy przygotowują teraz materiał dowodowy, by oficjalnie przedstawić mu zarzuty. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Za co grozi ekskomunika?

Działanie 34-latka można uznać za brawurowe lub desperackie, ale na pewno z góry skazane na porażkę (chyba, że jako szantaż wobec proboszcza niechętnego do przyjęcia aktu apostazji). Jak podaje Przewodnik Katolicki na swojej stronie internetowej, ekskomunika w przypadku osób świeckich grozi m.in. za znieważenie postaci eucharystycznych, pobicie lub zabicie papieża, nagranie i udostępnienie spowiedzi, a jeśli chodzi o kobiety - za poddanie się aborcji lub próbę przyjęcia święceń kapłańskich.

Najbardziej skutecznym, legalnym sposobem wystąpienia z Kościoła jest dokonanie aktu apostazji poprzez złożenie pisemnego oświadczenia woli do rąk własnych proboszcza parafii, do której "należy" niewierząca osoba.

Polecamy