Ministerstwo Finansów puściło właścicieli kryptowalut z torbami
Nie podatek dochodowy, lecz podatek od czynności cywilnoprawnych ma obowiązywać przy rozliczaniu zysków z kryptowalut. Oznacza to konieczność płacenia 1% wartości od każdej transakcji, których profesjonalni inwestorzy mogą przeprowadzać tysiące.
Właściciele krypowalut nie mają w Polsce łatwego życia – zapewne wynika to z faktu, że Bitcoin, Ethereum i inne wirtualne waluty postrzegane są przez polskie władze jako idealny instrument do przestępstw finansowych. Zbigniew Ziobro nie krył zadowolenia, gdy prokuratura zajęła 1,27 mld złotych zdeponowane w polskim banku przez światową giełdę kryptowalut.
Krajowa Administracja Skarbowa z kolei zażądała od polskich giełd wydania szczegółowych informacji o ich użytkownikach oraz przeprowadzanych transakcjach. Oficjalnie podawanym powodem były „cele analityczne”, nieoficjalnie mówiło się o chęci obłożenia osób zarabiających na kryptowalutach podatkiem. Nikt nie spodziewał się jednak, że resort wyda taką interpretację dotyczącą opodatkowania Bitcoina.
Bitcoin objęty podatkiem PCC
Ministerstwo Finansów uznało, że w przypadku Bitcoina należy mówić o prawach majątkowych. Oznacza to objęcie podatkiem PCC w wysokości 1% każdej transakcji, jakiej dokonał ich właściciel – dokładnie taki sam, jak jest w przypadku sprzedawania i kupowania samochodu.
Umowa sprzedaży oraz zamiany kryptowaluty, stanowiącej prawo majątkowe, podlega opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych (PCC). W przypadku umowy sprzedaży obowiązek zapłacenia tego podatku – w wysokości 1% wartości rynkowej nabywanego prawa majątkowego zbywanej kryptowaluty – dotyczy kupującego. Przy umowie zamiany obowiązek zapłaty podatku – w wysokości 1% wartości rynkowej prawa majątkowego, od którego przypada wyższy podatek – dotyczy solidarnie stron czynności.
Komunikat został wydany w związku ze zbliżającym się terminem rozliczenia podatku PIT za 2017 rok:
W związku z obowiązkiem złożenia zeznania podatkowego za 2017 r., przypominamy, że w PIT należy wykazać również przychody ze sprzedaży lub zamiany kryptowalut, takich jak m.in. bitcoin, litecoin i ether.
Objęcie handlu kryptowalut (a także jej wymiany na inną kryptowalutę) obowiązkiem odprowadzenia podatku od każdej transakcji może w prosty sposób doprowadzić do bankructwa właściciela Bitcoina, Ethereum czy Monero – jeśli dokonali 10 transakcji, jako podatek będą musieli zapłacić 10% zainwestowanej kwoty. Jeśli kupowali sprzedawali 100 razy, będą musieli oddać jako podatek wszystko.
Jeśli zaś w pogoni za zyskiem wykonali na przykład 1000 operacji, to fiskusowi będą musieli oddać łącznie 10 razy tyle, ile przeznaczyli na inwestycje.
Fiskus zapowiedział, że sprawdzane i obkładane podatkiem będą transakcje zawierane od 1 stycznia 2016 roku – to dokładnie ten sam okres, z jakiego dane chciała otrzymać Krajowa Administracja Skarbowa.