NASA wyjawiła, że niezidentyfikowany obiekt leci w kierunku Ziemi. Czy uderzy w planetę i nas wszystkich pozabija?

AKTUALIZACJA 01.12.2020 01.12.2020 12:26
AKTUALIZACJA 01.12.2020 01.12.2020 12:26

NASA wyjawiła, że w kierunku Ziemi nadlatuje niezbadany obiekt kosmiczny. Niestety wygląda na to, że jest za mały, by wywołać jakiekolwiek szkody na naszej planecie. Może i dobrze - już nam atrakcji w 2020 roku wystarczy.

NASA wyjawiła, że do Ziemi zbliża się niezidentyfikowany obiekt kosmiczny

To był duży rok dla NASA. Agencja stwierdziła, że odkryła wodę na Księżycu, dała pozwolenie Tomowi Cruise'owi na nakręcenie filmu w kosmosie, a także wraz ze SpaceX wysłała na Międzynarodową Stację Kosmiczną kolejnych astronautów. Niestety są też rzeczy, które nawet dla NASA są tajemnicą - w kierunku Ziemi zbliża się niezidentyfikowany obiekt kosmiczny.

Polecamy

Szef badań obiektów bliskich Ziemi, Paul Chodas opowiedział w rozmowie z CNN, że obiekt na razie nie stanowi zagrożenia dla Ziemi. Nazwano go 2020 SO i według niego to stary sprzęt NASA: 

Podejrzewam, że nowoodkryty obiekt 2020 SO to stara rakieta dodatkowa, bo leci po orbicie wokół Słońca, która jest bardzo podobna do ziemskiej. Jest tylko trochę dalej od gwiazdy. To jest dokładnie taka sama orbita, po której leciałaby rakieta oddzielona od swojego statku w misji na Księżyc. To raczej nie jest asteroida, ponieważ mało prawdopodobne, by taki obiekt miał wejść w taką samą orbitę, ale też nie jest to niemożliwe.
Polecamy

W rozmowie ze Space.com, Chodas wyjaśnił, że wraz z innymi naukowcami teoretyzował na temat tego, czy części i odpadki kosmiczne będą mogły powrócić na Ziemię. Większość z nich staje się jednak sztucznymi satelitami naszej planety.

2020 SO pojawił się nad Ziemią 1 grudnia około 9:50 czasu polskiego. Był oddalony od Ziemi zaledwie niecałe 32 tysiące mil i mierzył od 15 do 33 stóp (4,5 - 10 metrów). Taka wielkość raczej potwierdzałaby teorię Chodasa. Gdyby ta okazała się prawdziwa, to byłby jedynie drugi raz w historii, gdy rakieta z wcześniejszej misji powróciłaby na orbitę Ziemi (wcześniej było tak z rakietą Saturn V z Apollo 12 w 2002 roku). 

Polecamy