Nick Cordero nie żyje. 41-letni aktor zmarł na COVID-19
Po długiej batalii z koronawirusem zmarł Nick Cordero. Miał zaledwie 41 lat.
Pod koniec marca u Nicka Cordero zdiagnozowano zakażenie koronawirusem. Aktor trafił do szpitala Cedars-Sinai Medical Center w Los Angeles przez problemy z oddychaniem. Od tamtego czasu jego stan stale się pogarszał. Doszło w końcu do tego, że lekarze musieli podjąć decyzję o amputacji prawej nogi.
Nick Cordero nie żyje. 41-letni aktor zmarł na COVID-19
Żona aktora stale informowała fanów o stanie jego zdrowia. Po kilkumiesięcznym pobycie w szpitalu okazało się, że Nick Cordero potrzebuje przeszczepu obu płuc. Sytuacja zaczęła robić się dramatyczna, aż w końcu 6 lipca 2020 roku małżonka poinformowała o jego śmierci. Zmarł w wieku 41 lat.
Nick Cordero przyszedł na świat w Hamilton w Ontario. Karierę poświęcił przede wszystkim występom teatralnym. Zagrał m.in. w broadwayowskich przedstawieniach "Waitress" i "A Bronx Tale". Występ w "Bullets Over Broadway" przyniósł mu nominację do nagrody Tony. Cordero kilkukrotnie pojawił się również na ekranie, w tym w komedii "W starym, dobrym stylu".