Nie wierzcie w SMS-a od Rossmanna. To atak oszustów
Chwila radości może zamienić się w długi smutek wywołany pustkami na koncie. Osoby, które otrzymały SMS-a o wygranej w konkursie Rossmanna, zamiast obiecanych nagród zobaczą tylko rachunek na drogą miesięczną subskrypcję.
Nic nie przyciąga uwagi odbiorców wiadomości jak informacja o tym, że zdobyło się nagrody w konkursie. Nawet jeśli nie brało się w nim udziału, z ciekawości chce się sprawdzić, czy przypadkiem z jakiegoś powodu naprawdę nie staliśmy się laureatami.
Tę ludzką ciekawość wykorzystują często przestępcy, rozsyłając informacje o wygranych i alarmując, że jeśli nie będzie się spieszyć z odbiorem drogocennych nagród, to przepadną na rzecz innego uczestnika.
Przed fałszywym „konkursem” wykorzystującym taki scenariusz ostrzegał Lidl. Przestępcy obiecywali przekazywanie Samsunga Galaxy S9, jeśli tylko odbiorca opłaci koszta wysyłki.
Podobna pułapka czeka teraz na klientów Rossmanna. Na początku października 2019 roku Polacy zaczęli otrzymywać SMS-y z gratulacjami od sieci i informacjami o załapaniu się na rozdanie nagród.
Sieć sklepów ostrzega, że nie ma z tymi wiadomościami nic wspólnego. Rossmann podał przykłady treści, które rozsyłają oszuści.
Treść tych SMS-ów jest różna, na przykład: „Probowalismy sie z toba skontaktowac w sprawie twojej wygranej. Otrzymaj to tutaj : http: // …..” lub „Oczekująca przesyłka od Rossmanna dla Ciebie. Proszę sprawdzić szczegóły i potwierdzić: http://....., Nr. Przesyłki…..”. Tego typu SMS-y nie pochodzą od Rossmann SDP sp. z o.o. i ostrzegamy aby nie klikać w umieszczony w nich link.
Przed klikaniem w odnośnik przestrzegają także specjaliści z CyberRescue:
Już samo kliknięcie w link w takim SMSie jest bardzo niebezpieczne, ponieważ możemy w ten sposób pobrać na urządzenie groźnego wirusa. Jeżeli natomiast przekażemy atakującym dane naszej karty, takie jak numer CCV/CVC, to wręcz zapraszamy ich, by okradli nas z wszystkich oszczędności.
Przestępcy chcą skłonić odbiorcę wiadomości do kliknięcia w linku. Na specjalnej stronie „potwierdzają” informacje o wygranej i proszą o opłacenie wysyłki. Jedynym sposobem płatności jest karta kredytowa.
Witryna prosi o wpisanie jej danych do formularza. Przechwycone informacje są następnie wykorzystywane przez przestępców do wykupywania płatnych subskrypcji, na których zarabiają. Z konta może znikać nawet kilkaset złotych miesięcznie.
Zobacz także: Cyberprzestępcy podszywający się pod mBank. Nie wierzcie w otrzymywane maile