Nie żyje 30-letni aktor filmowy. Został zastrzelony
Zmarł Eddie Hassell - amerykański aktor znany z takich produkcji jak "Wszystko w porządku" czy "Na powierzchni". Miał 30 lat. Został zastrzelony.
1 listopada 2020 roku zginął Eddie Hassell - amerykański aktor filmowy i telewizyjny. Według najnowszych informacji został zastrzelony. Miał 30 lat.
Eddie Hassell nie żyje - dlaczego zginął?
Jak podaje Deadline do zabójstwa młodego aktora doszło w Grand Prairie w Teksasie. Został postrzelony w brzuch około pierwszej w nocy czasu lokalnego. Zbrodnia rozegrała się pod mieszkaniem dziewczyny Hassella. Kobieta nie widziała sprawcy. Na miejscu byli jednak sąsiedzi, którzy wezwali służby. Aktor został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Policja nie ma na razie żadnego podejrzanego. Wszczęto śledztwo, które ma pomóc schwytać mordercę. Według doniesień motywem przestępstwa mogła być próba kradzieży samochodu Hassella.
Eddie Hassell urodził się 16 lipca 1990 w Corsicanie w Teksasie. Zaczął karierę aktorską w młodym wieku. Wystąpił między innymi w serialu science fiction "Na powierzchni" jako Phil Nance oraz nominowanym do Oscara komediodramacie "Wszystko w porządku". Hassell wcielał się w nim w Claya - najlepszego przyjaciela Lasera (Josh Hutcherson). Grał również w popularnym serialu "Pokojówki z Beverly Hills", w którym wcielał się w Eddiego Suareza - syna Marisol granej przez Anę Ortiz.
Hassell jest również znany z takich seriali jak "Studio 60", "Southland", "Dopóki śmierć nas nie rozłączy", "Longmire" czy "Kości" i filmów "Jobs Warrior Road", "Family Weekend" oraz "The Family Tree".
Zobacz też: Nie żyje Sean Connery. Legendarny aktor miał 90 lat