Nie żyje aligator Hitlera. Miał 84 lata

Sergiusz Kurczuk
AKTUALIZACJA 27.05.2020 27.05.2020 13:22
AKTUALIZACJA 27.05.2020 27.05.2020 13:22

Odszedł Saturn - aligator, który rzekomo należał do Adolfa Hitlera. Gad przeżył bombardowanie Berlina i trafił do moskiewskiego zoo, gdzie spędził resztę swojego życia.

Fot. aligator|undefined

Aligatory to z pozoru dość nudne zwierzęta. Całymi dniami trawią pożywienie, wygrzewając się na słońcu, bądź przebywają w wodzie, czatując na kolejną ofiarę. W okresie zimowym zakopują się w ziemi i poddają hibernacji, a raz do roku dochodzi do rozpłodu. Na tym w zasadzie kończy się ich aktywność. Są jednak osobniki, które przeżyły w swoim wieloletnim życiu ciekawe przygody. Zaliczał się do nich Saturn, zwany aligatorem Hitlera. Słynne zwierzę odeszło 22 maja 2020 roku w wieku 84 lat.

Nie żyje aligator Hitlera

O śmierci gada poinformowało moskiewskie zoo, w którym Saturn przebywał od 74 lat.

Wczoraj rano nasz aligator missisipijski Saturn zmarł ze starości. Miał około 84 lata - bardzo godny wiek. Moskiewskie zoo miało zaszczyt hodować Saturna przez 74 lata. Wielu z nas widział, gdy byliśmy jeszcze dziećmi. Mamy nadzieję, że go nie zawiedliśmy.
Przeczytaj także

Według informacji podanych przez BBC aligator trafił do Berlina w 1936 roku. Miał wówczas około 3 lat. Według krążących w tym czasie pogłosek Saturn należał do prywatnej menażerii samego Adolfa Hiltera. Z tego powodu zaczęto nazywać zwierzę aligatorem Hitlera. Przeżył bombardowanie Berlina, w którym ucierpiało tamtejsze zoo i uciekł na wolność, gdzie spędził trzy lata. W końcu został odnaleziony przez amerykańskich żołnierzy, którzy postanowili przekazać niespotykane znalezisko armii sowieckiej.

Przeczytaj także

W 1946 roku Saturn przeniósł się z Berlina do moskiewskiego zoo. Od tej pory wiódł spokojne życie, będąc jedną z atrakcji ogrodu zoologicznego. Mimo licznych przygód udało mu się dożyć sędziwego wieku. Aligatory missisipijskie dożywają bowiem na wolności maksymalnie 50 lat.

 

Przeczytaj także

Zobacz też: Jeden z pierwszych hitów internetu ma już 10 lat. „Zobacz, jaka franca!”