` Nowiczok - rosyjskie piwo z obrazem Beksińskiego - Antyradio

Obraz Zdzisława Beksińskiego bezprawnie trafił na butelkę rosyjskiego piwa Nowiczok

AKTUALIZACJA 11.07.2018 11.07.2018 13:14
AKTUALIZACJA 11.07.2018 11.07.2018 13:14

„Pełzająca śmierć” Zdzisława Beksińskiego znalazła się na etykiecie rosyjskiego piwa Nowiczok. Posiadacze praw do dzieła sztuki, nie wyrazili zgody na użycie obrazu. 

Fot. Beer against Poteen|undefined

Wokół rosyjskiego piwa Nowiczok pojawiły się kontrowersje. Przede wszystkim z tego powodu, że browar Alaska nazwał swój produkt na część tajemniczej śmiercionośnej substancji, którą mają posługiwać się rosyjskie służby specjalne. O nowiczoku zrobiło się ponownie głośno w marcu 2018 roku, kiedy za pomocą tego środka próbowano otruć agenta brytyjskiego wywiadu Siergieja Skripala. Ofiarą trucizny padał też córka szpiega Julija Skripal. Oboje zostali przewiezieni do szpitala w Salisbury, gdzie udało się ich uratować. To jednak niejedyne osoby w Wielkiej Brytanii, które miały kontakt z substancją. W lipcu 2018 roku 44-letnia kobieta zmarła z powodu zatrucia nawiczokiem. Piwo Nawiczok szokuje nie tylko z tego powodu. Okazuje się, że Alaska bezprawnie używa słynnego obrazu Zdzisława Beksińskiego na etykiecie swojego produktu. 

Piwo Nowiczok z obrazem „Pełzająca śmierć”

Jak donosi Polsat News, browar z miasta Żeleznodorożnyj reklamuje Nowiczok jako piwo posiadające „miękką miodową nutę melona, która przechodzi w pikantną, wyczuwalną na końcu języka chmielową goryczkę”. Etykieta głosi, że trunek ma „zniewalający smak wprowadzi wasze receptory i świadomość w paralityczno-drgawkową nirwanę”. Na nalepce znajduje się też obraz zwany przez miłośników twórczości Beksińskiego „Pełzającą śmiercią”. Nazwa wzięła się od pokracznej postaci z zabandażowaną głową, która jest głównym bohaterem obrazu. 

Firma Alaska posłużyła się kopią słynnego obrazu, łamiąc prawo. Jedynym właścicielem dzieł polskiego malarza jest Muzeum Historyczne w Sanoku, o czym napisano na stronie placówki.

Zgodnie z zapisem testamentowym artysty Muzeum Historyczne stało się jego jedynym spadkobiercą, przejmując kilka tysięcy prac, w tym fotografie, rysunki, grafiki i obrazy. 

Wicedyrektor ds. administracyjnych w Muzeum Historycznym w Sanoku Joanna Przybyła, potwierdziła, że rosyjski browar złamał prawo, umieszczając na etykiecie piwa Nawiczok „Pełzającą śmierć”. Decyzję co dalej w sprawie nielegalnego użycia obrazu podejmie dyrektor instytucji.