Oferowali darmowy "żel antybakteryjny" pod supermarketem. Lali ludziom na ręce super glue?
Grupa nastolatków postanowiła zadrwić sobie z klientów jednego z supermarketów w Bradford. Dzieciaki najprawdopodobniej lały ludziom na ręce klej zamiast żelu.
Robienie sobie kawałów to wcale nie wynik popularności internetowych pranków. Już tak mamy, że celowe nabijanie kogoś w butelkę, bawi nas bez względu na wiek. Stąd także popularność programów typu "ukryta kamera" emitowanych przed erą internetu lub poradników, które instruowały, jak skutecznie nabrać coś brata, mamę czy sąsiada.
Żarty te może nie są górnolotne, jednak zwykle nieszkodliwe. Jednak należy z tym bardzo uważać. Wystraszenie osoby starszej lub chorej na serce, może skończyć się tragedią. Podobnie jak używanie podejrzanych substancji trujących czy wybuchowych.
Oferowali darmowy żel antybakteryjny, a lali ludziom ręce klejem
Granicy żartu nie wyczuła grupa nastolatków, która oferowała klientom supermarketu w Bradford darmowy "żel antybakteryjny". Chłopcy podchodzili do przypadkowych osób i oferowali pompkę płynu, który miał oczyścić ich ręce z bakterii.
Kathy Smith, która niemal stała się ofiarą poczucia humoru chłopaków, opowiedziała o zdarzeniach w rozmowie z Metro UK. Podkreśliła, że czuła, iż w ich zachowaniu nastolatków coś jest nie tak.
Niecierpliwie czekali, aż wyciągnę rękę. Z twarzy nie schodził im szeroki uśmiech. Wszyscy zaczęli się śmiać. Zapytałam ich, co jest w butelce, a oni odparli, śmiejąc się, że "środek odkażający".
Kobieta prawie im uwierzyła, jednak nie pozwoliła chłopcom wycisnąć płynu na ręce. Jak podaje Metro UK, gdy odchodziła, usłyszała jak nastolatkowie wspominają o kleju super glue. To najprawdopodobniej jego obecność w pojemnikach tak ich bawiła.
Rzecznik supermarketu podkreślił, że sieć nie toleruje takich zachowań na terenie swoich sklepów.
Portal skontaktował się również z tamtejszą policją, jednak nie uzyskał jeszcze komentarza w sprawie.