OnePlus 7 Pro zawstydzi wielu bywalców siłowni. Wysuwany aparat do selfie potrafi unieść 22 kg [WIDEO]

Michał Tomaszkiewicz
AKTUALIZACJA 15.05.2019 15.05.2019 13:03
AKTUALIZACJA 15.05.2019 15.05.2019 13:03

Coraz więcej producentów stara się pozbyć aparatu do selfie z frontu smartfona – dzięki temu więcej miejsca może zajmować pozbawiony wcięć i dziur ekran, dający większy komfort korzystania z telefonu. OnePlus pokazał właśnie, jak odporne jest rozwiązanie zastosowane w modelu 7 Pro – peryskop do autoportretów.

Fot. OnePlus 7 Pro|undefined

Wojna o jak najwyższe stężenie ekranu w ekranie trwa w najlepsze. Dopiero co pisaliśmy o polskiej premierze Oppo Reno, smartfona z aparatem do selfie wysuwanym na płetwie, a już jesteśmy świadkami premiery następnego telefonu kuszącego klientów pełnym, nieskażonym ekranem.

OnePlus 7 Pro, nowy „zabójca flagowców”, korzysta z rozwiązania, które było już pokazywane przez innych producentów – peryskopu do selfie. Przednia kamerka wysuwa się na żądanie i chowa, gdy nie jest potrzebna.

OnePlus zapewnia, że mechanizm jest w stanie wytrzymać 300 000 takich cykli, co ma przekładać się na ponad 5 lat robienia dziesiątek selfie każdego dnia. Wydaje się jednak, że potencjalni klienci traktują takie informacje z rezerwą – producent postanowił więc pokazać, jak wytrzymały jest wysuwany aparat w OnePlus 7 Pro.

Przeczytaj także

OnePlus 7 Pro – test wytrzymałości wysuwanego aparatu do selfie

Zobaczyć znaczy uwierzyć – dla wszystkich, którzy obawiają się, że przez wysuwane mechanicznie aparaty smartfony będą bardziej podatne na awarie, OnePlus przeprowadził – dosłownie – demonstrację siły.

Na aparacie do selfie OnePlus 7 Pro zawieszono blok ważący 22,3 kg, a próbę jego podniesienia nagrano na wideo.

Jeśli wierzyć własnym oczom – podczas testu mechanizm wysuwania aparatu do selfie w OnePlus 7 Pro nawet się nie spocił. Nie pokazano niestety, czy po sukcesie w rwaniu kamerka w dalszym ciągu działała.

Zobacz także: >> Chińczycy wymyślili smartfona z peryskopem do selfie <<

OnePlus oficjalnie wkracza do Polski – producent ma pierwszego dystrybutora, należy się więc spodziewać, że dostępność smartfonów marki, do tej pory sprowadzanych prywatnie przez fanów, znacznie się zwiększy.