Opony budżetowe kontra premium
Jednym z najważniejszych elementów samochodu są… opony. To właśnie one jako jedyne mają styczność z nawierzchnią.
Nie ma wątpliwości co do tego, że właśnie od nich w bardzo dużej mierze zależy to, jak samochód zachowuje się na drodze, szczególnie w momencie wystąpienia nagłej sytuacji drogowej, kiedy kierowca jest zmuszony podjąć nagłe manewry w celu ominięcia przeszkody. Im gorsze warunki drogowe, tym mocniej „do głosu” dochodzi właśnie ogumienie. O ile różnice między nowymi letnimi oponami budżetowymi a premium odczują jedynie nieliczni, o tyle dysproporcje na mokrej nawierzchni są widoczne gołym okiem dla zwykłego śmiertelnika.
Ogumienie wytwarzane przez różnych producentów może wydawać się podobne, jednak w rzeczywistości jest bardzo dużo czynników, które decydują o ich właściwościach, co też sprawdzili przedstawiciele holenderskiej strony Autoblog. Przetestowali oni zimowe opony. Porównano dwa różne komplety ogumienia – jeden z górnej półki i drugi budżetowy. Niesprzyjające warunki drogowe, czyli mokra nawierzchnia oraz temperatura bliska zerowej, ujawniły ogromne różnice.
W teście wzięły udział dwa identyczne samochody – Audi A4. Najbardziej przemawiającą do rozsądku próbą, był test łosia, polegający na wyminięciu przeszkody, czyli na zmianie, a następnie powrocie na pierwotny. Najczęściej auta zachowują się dość stabilnie przy pierwszym manewrze, a do większych problemów dochodzi podczas próby powrotu na właściwy pas ruchu. Jednak ten test wykazał, że Audi A4 na budżetowym ogumieniu miało ogromne problemy już w tej pierwszej fazie (2 minuta filmu):
Do myślenia również dała próba pokonania zakrętu ze zbliżoną prędkością. Samochody poruszały się jeden za drugim. Efekt można było przewidzieć – auto z budżetowymi oponami wykazało ogromną podsterowność. Gdyby podobne próby odbyły się na publicznych drogach, mogłoby dojść do groźnego w skutkach wypadku. Za głównego winowajcę takiego stanu rzeczy można uznać opony.
Dlatego na oponach nie warto oszczędzać. Przy czym bezwzględnie należy kupować ogumienie w zaufanym miejscu. Nie brakuje osób, które weszły w posiadanie „lewych” opon za okazyjną cenę, co ich doprowadziło nie do oszczędności, ale nieodwracalnych strat. A konkretniej – byli zmuszeni do zmiany czterech kółek na dwa, ale od wózka inwalidzkiego… Dopiero takie historie pokazują, jak ludzie są gotowi, by żerować na cudzym nieszczęściu!