Oto nowy hit internetu na miarę "ale urwał" i "dawaj Malina". Wjechała BMW w stację Orlen na oczach policji
We wsi Rymań doszło do sytuacji, o której mówi już cała Polska. Kobieta wjechała autem przez szklane drzwi na jednej ze stacji Orlen. Nagranie z centrum zdarzeń stało się hitem internetu.
Rymań to wieś położona w województwie zachodniopomorskim, gdzie doszło do scen rodem z filmu akcji. Jak czytamy na portalu gazeta.pl, zdarzenie miało miejsce w sobotę wieczorem, kiedy pod tamtejszą stację benzynową podjechała klientka w aucie marki bmw.
Kobieta wjechała w stację Orlen. Bmw przebiło szklane drzwi
Kobieta w obecności policjantów wjechała w szklaną witrynę stacji i doszczętnie ją zdemolowała. Następnie odjechała z miejsca zdarzenia z piskiem opon. W tym czasie funkcjonariusze podjęli próbę zatrzymania klientki, strzelali nawet w stronę samochodu, do czego entuzjastycznie zachęcał ich autor filmu krążącego w internecie.
Na amatorskim nagraniu widać akcję policji oraz słychać wskazówki klienta obserwującego zajście. Wśród nich pada zdanie "W instrybutor nie strzel, człowieku!", które biorąc pod uwagę komentarze pod filmem i liczbę udostępnień, ma szansę stać się kultowym memem, jak bywało w przeszłości w przypadku "ale urwał" czy "dawaj Malina".
Oczywiście zaznaczamy, że cała sytuacja była poważna, nieimprowizowana, niebezpieczna i ktoś mógł w jej trakcie ucierpieć, a na błąd nagrywającego zapewne wpłynął spory stres i adrenalina. Nagranie spod stacji możecie zobaczyć poniżej.
W filmie padają liczne wulgaryzmy. Prosimy niepełnoletnich czytelników o ominięcie nagrania lub spytanie o zgodę na jego odtworzenie rodziców.
Jak donosi redakcja "Faktu", kobietą za kółkiem bmw była 37-latka, która pokłóciła się z partnerem. Para wracała z Holandii i zatrzymała się, żaby zatankować. Sprzeczka urosła do tak dużych rozmiarów, że klientka zadzwoniła po policję, a potem na oczach mundurowych zdemolowała drzwi stacji. Kobieta była trzeźwa.