Pijanego kierowcę zatrzymał jeszcze bardziej pijany pieszy. Kuriozalna sytuacja

AKTUALIZACJA 19.08.2020 19.08.2020 14:05
AKTUALIZACJA 19.08.2020 19.08.2020 14:05

Zatrzymany został kierowca ze Śląska, który miał ponad 2 promile alkoholu we krwi. Nietrzeźwym pieszym zajęła się natomiast bliska osoba, która obiecała go nie spuszczać z oka do momentu, aż ten nie będzie trzeźwy.

Dyżurny komisariatu w Alwerni otrzymał niedawno zgłoszenie o zatrzymaniu przez pieszego nietrzeźwego kierującego samochodem Renault. Na miejsce podane w zgłoszeniu (czyli miejscowość Rozkochów w gminie Babice) przyjechał w końcu patrol ruchu drogowego z Chrzanowa.

Pijany pieszy zatrzymał pijanego kierowcę

Jak wyjaśnia policja (na łamach Interii), tam świadek wskazał im nietrzeźwego kierowcę oraz przekazał wcześniej wyciągnięte przez niego ze stacyjki samochodu kluczyki. Dodał ponadto, że kierowca renaulta jechał pijany, a jemu udało się go zatrzymać.

Przeczytaj także

Zatrzymanym kierowcą okazał się być 60-latek z województwa śląskiego. Oczywiście niemal natychmiast został przebadany na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Alkomat wykazał wynik 2,5 promila.

Z tego względu zabrano mu prawo jazdy, a sam samochód zabezpieczono na parkingu strzeżonym. Kierowca spędził noc w pomieszczeniach dla zatrzymanych chrzanowskiej komendy w celu wytrzeźwienia.

Tutaj sytuacja zaczyna nabierać kolorytu. Z relacji policjantów wynika bowiem, że trzeźwość zgłaszającego również pozostawiała wiele do życzenia. Jego nieskoordynowane ruchy i bełkotliwa mowa sugerowały, że świadek-wybawiciel też za kołnierz nie wylewał. On również został w końcu przebadany, a alkomat wykazał wynik... 3,2 promila.

Z racji tego, że pieszy nie popełnił żadnego wykroczenia, został on przekazany osobie, która zobowiązała się nim zaopiekować, aż ten nie wytrzeźwieje. Będzie miał co opowiadać, pod warunkiem, że historię zapamiętał. 

Przeczytaj także