Powstaje zupełnie nowy Fallout
Wojna. Wojna nigdy się nie zmienia. Nie ma znaczenia, czy mamy do czynienia z Falloutem w postaci gry komputerowej, czy też zapowiedzianym właśnie stołowym bitewniakiem.
Wszystko, co wiemy o tym rodzącym się cudzie, to tak naprawdę nazwa - Fallout: Wasteland Warfare - oraz krótki opis znajdujący się na stronie projektu.
Twórcy - znani i cenieni w świecie gier z krwi i kości Modiphius Entertainment - napisali o swoim dziele zaledwie jedno zdanie:
Prowadź drużynę szczegółowych, 32-milimetrowych figurek przez misje gracz kontra gracz, scenariusze wymagające współpracy oraz kampanie dla pojedynczego gracza.
Zdecydowanie bardziej wymowny - wart przynajmniej 1000 słów - jest przytoczony poniżej obrazek, pokazujący kilka gotowych do pomalowania figurek.
Figurkowy Fallout: Tactics ma być osadzony w świecie znanym z czwartej części cyklu. Z lewej strony widać postaci na różnym poziomie rozwoju i opakowania sprzętem - od niemal całkowitej golizny, do Power Armora model T-60.
Z drugiej strony gorące przywitanie szykuje zespół Supermutantów, która zdołała przeciągnąć na swoją stronę automat z Nuka Colą. Kto wie, może pojawi się też dzielny mały toster, a nawet techmorwa.
Na środku zaś widzimy stojącego w pozie Rejtana Balroga Deatchlawa.
Fani Fallouta mogą więc zaczynać powoli robić porządki na swoich biurkach - chyba, że panujący na nich bałagan będą traktować jako postapokaliptyczny krajobraz.