Rosyjski miliarder buduje kosmiczną Arkę Noego dla 15 milionów ludzi
"Ogród Bogów" będzie w stanie pomieścić 15 milionów szczęściarzy, ale docelowo Asgardia ma mieć nawet 150 milionów obywateli.
Asgardia to projekt, nad którym Igor Ashurbeyli pracuje już od lat. Wierzy, że jego marzenie będzie w stanie zapewnić "permanentny pokój w kosmosie". Jego grupa wysłała w 2017 pierwszego satelitę, który orbituje wokół ziemi. Ashurbeyli ogłosił swoją suwerenność w kosmosie i jako głowa nowego narodu wierzy, że jego plany to nie tylko wymysły bogatego szaleńca.
Czy Asgardia uratuje ludzkość?
Na początku tego roku rząd Asgardii zapowiedział plan budowy kosmicznej Arki Noego, której koszt ma wynieść 100 miliardów funtów. Parlament Asgardii spotyka się już od kilku miesięcy i planuje działania nieistniejącego jeszcze narodu. Wśród ministrów znajdziemy m..in. brytyjskich polityków takich jak Nigel Evans czy Philip Appleby. Wierzą, że ludzie zamieszkają w kosmosie w 2043 roku.
Prezesem Rady Ministrów jest Lembit Opi, który uważa, że w przeciwieństwie do firm, które budują rakiety, celem Asgardii jest, oprócz zbudowania maszyny, stworzenie samowystarczalnego społeczeństwa.
Przyjdzie taki moment w niedalekiej przyszłości, gdy zwykli ludzie będą musieli zasiedlić przestrzeń kosmiczną. Nie będziemy w stanie zapewnić im odpowiedniej infrastruktury siedząc w pokoju kontrolującym misję.
Jak trafić na Asgardię?
Pierwsze 7 milionów Asgardian będzie musiało zapłacić po 1000 euro, aby otrzymać obywatelstwo i paszport. Pieniądze te mają pomóc w stworzeniu Arki. Przedstawiciele Asgardii twierdzą, że 7 nieznanych inwestorów planuje dorzucić po miliardzie euro, aby zbudować bezpieczną przystań dla ludzi w przestrzeni kosmicznej. Łącznie więc Asgardia ma mieć 15 miliardów euro, które pozwolą im inwestować w rozwój i budowę kosmicznego miasta.
Wśród ludzi związanych projektem znajdziemy między innymi Lenę De Winne, która jest ministrem informacji Asgardii. Podkreśla ona, że twórcy są świadomi, jakie zagrożenia wiążą się z ich projektem.
Przestrzeń kosmiczna nie może stać się nową areną konfliktów między narodami konkurującymi o władzę nad resztą Układu Słonecznego.
Na razie jedynie 46 Polaków zdecydowało się dołączyć do Asgardii. Planujecie zwiększyć tę liczbę?
Zobacz także: Naukowcy odkryli "nową ziemię"