Rząd planuje podatek od Facebooka. Ma przynieść miliard złotych
500+ nie sfinansuje się samo – premier Mateusz Morawiecki przedstawił swoje pomysły na zapewnienie środków na prowadzenie sztandarowego rządowego programu. Wśród nich znajduje się podatek od Facebooka i Google’a.
Realizowanie plany rozwoju gospodarczego, dzięki któremu Polska będzie rosła w siłę, a Polakom będzie żyło się dostatniej, napotyka na bardzo poważny problem: pieniądze. Programy takie jak 500+ kosztują budżet państwa miliardy, które trzeba najpierw komuś zabrać, żeby móc je rozdać.
Nic więc dziwnego, że rząd walczy jak może z potencjalnymi lukami w podatkach oraz planuje wprowadzanie nowych. Najnowszym pomysłem jest opodatkowanie globalnych przedsiębiorstw technologicznych – rząd argumentuje, że skoro zarabiają pieniądze na polskich użytkownikach, to właśnie u nas powinny się rozliczać z zysków.
Internet wybuchł, gdy usłyszał o planach wprowadzenia podatku od Netfliksa i innych serwisów VOD – można być pewnym, że chęć uszczknięcia zysków z pokazywania filmów i seriali w sieci wpłynie na podwyżki cen, zapewne nawet wyższe, niż testowane właśnie przez Netfliksa.
Podatek od Facebooka i Google’a. Kto go zapłaci?
Podatek od globalnych przedsiębiorstw technologicznych działających w Polsce ma przynosić w ciągu roku okrągły miliard złotych.
W przypadku Netfliksa i innych serwisów VOD, za dostęp do których się płaci, raczej nie można mieć złudzeń – opłaty zostaną przerzucone na użytkowników i cena miesięcznej subskrypcji wzrośnie.
Zobacz także: >> Netflix testuje nowe ceny! Użytkownicy zapłacą więcej <<
Inaczej wygląda sprawa opodatkowania Facebooka i Google’a – dostęp do ich usług jest dla użytkowników końcowych darmowy, a serwisy zarabiają pieniądze na sprzedawaniu reklam. Dla osób wyszukujących informacje, korzystających z poczty Gmail czy mających konto na Facebooka nic się nie zmieni – podwyżki odczują za to reklamodawcy, którzy będą musieli wydawać więcej na swoje kampanie lub pogodzić się z mniejszymi zasięgami.
Jak na plany rządu zapatruje się Facebook? Oto odpowiedź, jaką otrzymaliśmy z Biura Prasowego Facebooka:
W grudniu 2017 roku ogłosiliśmy, że Facebook podjął decyzję o przesunięciu swoich struktur rachunkowych do tych krajów, w których posiada swoje biura wspierające lokalnych reklamodawców. W praktyce oznacza to, że przychody uzyskiwane przez lokalne zespoły, będą rozliczane na rynku lokalnym, a nie w międzynarodowej centrali firmy w Dublinie. W Polsce zmiana została wprowadzona w IV kwartale minionego roku. Wierzymy, że nasz lokalny model rachunkowy będzie bardziej transparentny dla instytucji rządowych i prawodawczych na całym świecie, które wnioskowały o większą przejrzystość przychodów związanych ze sprzedażą w ich krajach.
Nie podano, kiedy miałby zacząć obowiązywać podatek od Facebooka, Google'a i Netfliksa.