Sami przyznali się policjantom, że uprawiają w lesie narkotyki
Dwaj mieszkańcy Augustowa (Podlaskie) podczas kontroli drogowej sami przyznali się policjantom, że uprawiają konopie indyjskie. Niestety, za rozbrajającą szczerość nie zostaną nagrodzeni - wciąż grożą im 3 lata więzienia.
Policjanci zatrzymali w niedzielę do kontroli drogowej mercedesa. Podejrzenie funkcjonariuszy wzbudziło nerwowe zachowanie 33-letniego kierowcy i 26-letniego pasażera. W samochodzie funkcjonariusze znaleźli susz roślinny i przedmioty, które mogły służyć do uprawy narkotyków.
Sami przyznali się policji, że hodują marihuanę
Mężczyźni tłumaczyli się, że susz pochodzi z ich własnej uprawy, znajdującej się w lesie pod Augustowem. Policjanci pojechali w opisane przez nich miejsce i faktycznie znaleźli tam 13 doniczek z rosnącymi krzakami konopi.
Policja zamierza jeszcze zbadać w laboratorium, jakie rośliny tak naprawdę mężczyźni przewozili w samochodzie. Za uprawę konopi indyjskich grozi kara pozbawienia wolności do lat 3. Niestety nie wiemy, czy rozbrajająca szczerość i kooperacja hodowców jakoś pomoże im w sądzie.