Shrek i Bob Budowniczy na maturze? CKE komentuje

AKTUALIZACJA 18.06.2020 18.06.2020 14:51
AKTUALIZACJA 18.06.2020 18.06.2020 14:51

Uczniowie na maturach odnosili się do postaci takich jak Shrek czy Bob Budowniczy. Dyrektor CKE twierdzi, że komisja musi takie odwołania zaliczać.

Fot. Matura 2020|undefined

Tegoroczna matura przejdzie do historii. Egzaminy dojrzałości musiały zostać przełożone ze względu na trwającą pandemię koronawirusa. Gdy uznano, że testy trzeba już przeprowadzić okazało się, że będą musiały przebiegać w zupełnie nowych warunkach. Maturzyści muszą zachowywać dystans społeczny, korzystać z rękawiczek oraz maseczek i przyłbic ochronnych.

Shrek i Bob Budowniczy na maturze? CKE komentuje

W związku z nietypową formą egzaminów, o wymaganiach na maturze z polskiego z Dziennikiem Gazetą Prawną rozmawiał dyrektor CKE, Marcin Smolik. Wyjaśnił, że uczniowie muszą znać obowiązkowe lektury, jednak pytania są ułożone tak, że nie wymagają bardzo szczegółowej, encyklopedycznej wiedzy.

Nie bawimy się w to, żeby przyłapać ucznia. Jak na tegorocznej maturze z polskiego pojawiały się fragmenty do rozpoznania, to zawierały takie słowa, jak Gerwazy i Stolnik. Jak ktoś ich nie rozpoznaje, to znaczy że ma spore luki.
Przeczytaj także

Dyrektor zapowiedział również zmiany w maturze, które pojawią się już w 2023 roku. Aktualnie od uczniów wymaga się jedynie odniesień do różnych tekstów kultury, co owocuje arkuszami, w których maturzyści wspominają o np. postaciach z bajek.

Teraz pozwoliliśmy maturzystom pisać bez odniesienia się do konkretnych lektur – tylko do tekstów kultury. I zdarza się, że musimy zaliczyć, jak ktoś odwołuje się do Shreka czy Boba Budowniczego.

Smolik podkreślił, że w przyszłości uczeń sam zdecyduje, co chce napisać. Będzie mógł wybrać między rozprawką, esejem czy felietonem. Zaliczenie będzie zależeć od własnego zdania na dany temat i poparcia go sensownymi argumentami.

Nawet jeśli zdanie będzie odchodzić od tego, co jest klasycznie uznawane, to jeśli będzie logiczne i poparte dobrze argumentami, to egzaminator będzie musiał to przyjąć.

Dyrektor CKE podkreśla, że celem matury pisemnej z polskiego nie jest lanie wody i pisanie o niczym.

Przeczytaj także