Stephen King powiedział, że Donald Trump jest straszniejszy niż jego powieści
Stephen King, mistrz grozy, został zapytany o to, co sądzi o prezydenturze Donalda Trumpa. Pisarz udzielił wyczerpującej odpowiedzi.
Stephen King to osoba, która dobrze wie, co przeraża ludzi. Autor napisał masę książek, które uważane są za klasykę gatunku, a mowa tu o "Lśnieniu", "Carrie", "Zielonej Mili" czy "Skazanych na Shawshank". Więc jeśli pisarz uważa, że coś jest straszniejsze niż jego praca, warto mu wierzyć na słowo.
Stephen King ostro o Donaldzie Trumpie
Na filmiku, które udostępnił profil NowThis, dziennikarz zapytał Stephena Kinga, czy uważa, że prezydentura Donalda Trumpa jest straszniejsza niż jego nowele? Co odpowiedział Stephen King?
Mam na to krótką odpowiedź: tak, jest straszniejsza
Według twórców wideo, Stephen King przepowiedział wygraną Donalda Trumpa już 40 lat temu. Mowa o noweli "Martwa Strefa", która została zekranizowana w 1983 roku, 4 lata po wydaniu powieści. Chodzi tutaj o postać Grega Stillsona, która przypomina Donalda Trumpa.
Byłem przekonany o tym, że istnieje szansa, żeby polityk, który jest poza mainstreamem i jest tak chętny, żeby mówić wszystko, w końcu dojdzie do władzy [...]
Jak przyznaje pisarz to, co pojawiło się w filmie "Martwa Strefa" i w jego noweli pod tym samym tytułem, nie było przeczuciem, a po prostu oceną amerykańskiej opinii publicznej, która doprowadziła go do przekonania, że pewnego dnia filmowy i książkowy Greg Stillson mógłby dojść do władzy.
Zobacz także: Jak Stephen King zareagował na zwiastun kontynuacji "Lśnienia"?