Streamerka poiła kota wódką i rzucała nim podczas transmisji. Internet chce wymierzyć sprawiedliwość
Na takie zachowania zgody nie ma. 31-letnia streamerka z Kanady dla zabawy dawała kotu wódki i rzucała nim, gdy przechodził między nią a monitorem. Internauci są wzburzeni i domagają się interwencji organizacji walczących o prawa zwierząt oraz bana na Twitchu.
Kanadyjka przedstawiająca się jako Alinita zajmuje się graniem. Oglądający jej transmisje widzowie kuszeni są nie tylko pokazywaniem rozgrywki z ulubionych gier. Streamerka eksponuje także swoje kobiece wdzięki, starając się przyciągnąć w ten sposób uwagę męskich graczy.
Zjawisko to było tak powszechne, że Twitch musiał zabronić w regulaminie występowania w zbyt seksownej garderobie. Zdarzały się przypadki, gdy główną atrakcją streamów był wylewający się ze zbyt ciasnych bluzek biust, sama gra pokazywana była w małym okienku obok głównej atrakcji.
Natalia „Alinity” Mogollon nie występowała sama. Towarzystwa często dotrzymywał jej kot, który w pewnym momencie stał się ofiarą jej pogoni za popularnością. Zwierzak noszący imię Milo został między innymi podstępnie napojony wódką.
Pojenie kota wódką i rzucaniem nim podczas transmisji. Streamerka dostanie bana?
Alinita wzbudziła gniew internautów tym wybrykiem. Doszło do niego podczas gry w Apex Legends.
We wcześniejszych streamach Alinity odkryto moment, w którym dzieli się z szukającym bliskości kotem wódką.
Oglądający zwrócili się o pomoc do PETY, zawiadomienia o okrutnym traktowaniu zwierząt zostały także wysłane do kanadyjskiej organizacji broniącej praw zwierząt, która rozpoczęła dochodzenie w sprawie.
Internauci domagają się ponadto bana dla streamerki. Twitch nie zajął jeszcze oficjalnego stanowiska w tej sprawie, wypowiedział się jednak jeden z menedżerów platformy.
Gdy o sprawie zrobiło się głośno, Alinita opublikowała oficjalne przeprosiny. Czytający nie zareagowali na nie zbyt dobrze.
Streamerka dodała, że skontaktowała się z prowadzącą śledztwo organizacją i zaprosiła ją na domową inspekcję.
Pospolite ruszenie internautów owocowało już wcześniej przyznaniem bana celebrytom z mediów społecznościowych. Ostatnim przykładem jest Belle Dephine, która straciła konto na Instagramie z 4,5 mln obserwujących za sprzedawanie im zdjęć erotycznych.
Zobacz także: Belle Delphine zbanowana na Instagramie. 4Chan świętuje zrobienie dobrego uczynku