Symulator kolumny BOR-u 2017 – będzie nowy polski hit?
Do tej pory słynęliśmy na świecie głównie z Wiedźmina, jednak niedługo może się to zmienić. Kończą się prace nad tytułem, którego pojawienie się zostanie zauważone nie tylko przez graczy, lecz także polityków. Co wiadomo o Symulatorze kolumny BOR-u 2017?
To wiadomość napisana z okazji Prima Aprilis - być może jednak któryś z polskich deweloperów zdecyduje się wykorzystać pomysł - o ile okaże się, że jest na niego zapotrzebowanie.
Nie słyszeliście wcześniej o tej grze? Nic dziwnego – o to, żeby na rynku nie pojawiły się żadne przecieki, dbało kilka rządowych agencji, z ABW na czele. Symulator kolumny BOR-u to tytuł finansowany ze środków fundusz GameINN, mającego wspierać innowacyjne tytuły z szansami na międzynarodowy sukces.
Dofinansowanie uzyskał między innymi CD Projekt Red, który dzięki przekazanym przez państwo środkom będzie w stanie bardziej dopracować swój następny duży tytuł – Cyberpunk 2077. Łącznie do twórców gier trafiło ponad 100 mln zł.
Wydawcy Symulatora kolumny BOR-u nie znajdziemy jednak na oficjalnej liście beneficjentów – prace and grą zostały utajnione, gdyż jest to… spółka skarbu państwa. Rząd ma ambicje uczynienia z gier komputerowych prężnie działającego sektora polskiej gospodarki, nie chce jednak pozostawiać niczego kwestii przypadku – stąd wzięły się ostatnie plotki o chęci przejęcia CD Projekt poprzez nacjonalizację Otwartych Funduszy Emerytalnych.
Kadry dla Narodowego Dewelopera Gier ma dostarczyć kampania prowadzona na programuj.gov.pl – na barkach „programistów wyklętych” ma spoczywać przyszłość naszego kraju.
Wszystko wskazuje na to, że ogłoszenie dostępności tytułu zaplanowane jest na 3 kwietnia 2017 – na ten dzień konferencję prasową zapowiedział wicepremier Jarosław Gowin. Jej tematem ma być wsparcie udzielane twórcom gier, a ostatnim i głównym Puntem agendy jest „Prezentacje technologii i produktów firm – laureatów I edycji GameINN”. To właśnie w tym momencie zostanie zaprezentowany Symulator kolumny BOR-u.
Wraz ze zbliżającą się datą premiery rozpoczęła się ogromna kampania marketingowa, w którą zaangażowani są kierowcy BOR-u. Okazało się, że seria wypadków podczas przewozu najważniejszych osób w państwie nie jest dziełem przypadku – to sprawka działu PR Narodowego Dewelopera Gier.
Udało nam się uzyskać nieco informacji na temat nadchodzącego tytułu od jej prezesa, który prosi o nazywanie go po prostu panem Kazimierzem. Unikatowe materiały wideo z fragmentami testowego gameplaya oraz link do wersji testowanej Symulatora kolumny BOR-u zamieściliśmy na następnej stronie.
Prace nad grą przebiegają podobnie, jak konstruowanie polskiego samochodu elektrycznego – na początek postanowiono wzorować się na sprawdzonej platformie (czyli silniku gry) i odpowiednio nadbudować go treściami.
Poszukiwania odpowiedniej gry mającej stanowić postawę dla Symulatora kolumny BOR-u rozpoczęto od gry Streets of SimCity. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że tytuł oferował między innymi możliwość opancerzania oferowanych modeli samochodów, co znacząco ułatwiłoby prace nad tytułem.
W grze można jeździć po ulicach stworzonego przez siebie w grze SimCity miasta – jednym z przewidzianych bonusów ma być możliwość przewożenia VIP-ów po ulicach zachowanego dla potomności projektu stworzonego przez Lecha Kaczyńskiego podczas ubiegania się o prezydenturę Warszawy – budowanie miasta w SimCity było jedną z konkurencji.
W pewnym momencie zauważono jednak, że BOR nie działa tylko i wyłącznie w obrębie stolicy, a kolumna może zapuszczać się w praktycznie każdy zakątek kraju. Na szczęście udało się znaleźć grę, która rozwiązała ten problem – to Rajd przez Polskę. Przy okazji poszerzania świata gry pokuszono się także o wprowadzenie do niej czarnych charakterów – widać je na miniaturce:
Za równie ważne jak przewożenie pasażerów uznano ich odbieranie – co potrafi być niezłym wyzwaniem logistycznym. Czasem kolumna BOR-u musi wyruszyć wcześniej, niż jego pasażerka, która na miejsce odbioru udaje się samolotem.
Na szczęście dla graczy wolących akcję od symulacji postanowiono nieco uprościć ten aspekt gry, wzorując się na klasyku Crazy Taxi. Na pewno zostanie wdrożony identyczny system nagradzania bonusami:
Gracz będzie musiał jednak uważać na innych uczestników ruchu – na drogach licznie reprezentowany będzie gorszy sort kierowców, przez co życie przewożonych osób będzie w nieustannym niebezpieczeństwie. Projektując interakcje z innymi pojazdami wzorowano się na Twisted Metal:
Jak wygląda ostateczna wersja gry? Pan Kazimierz udostępnił nam przedpremierową, wewnętrzną wersję gry używając ściśle tajnej metody dystrybucji plików opracowanej przez ABW. Wersja testowa gry (z teksturami niskiej jakości, żeby chronić się przed piratami komputerowymi chcącymi nielegalnie poczuć się jak legalny pirat drogowy) dostępna jest w wielu rozproszonych lokalizacjach. Pod tym linkiem znajduje się wyszukiwarka z wpisanym hasłem odblokowującym dostęp do serwerów z grą.