Test olejów napędowych z polskich stacji
Na YouTubie pojawił się filmik, na którym widać efekty testu olejów napędowych przeprowadzonego przez niejakiego Szymona.
Prostej próbie poddane zostały dwa rodzaje paliw – zwykłe oraz premium – zatankowane na stacjach Statoil, Orlen i Shell. Mężczyzna wlał je do przezroczystych, plastikowych butelek, a następnie pozostawił na dworze na 48 godzin. Tym samym oleje napędowe wystawiono na działanie niskich temperatur, co w poszczególnych przypadkach oznaczało zamarznięcie mieszanki.
Sprawdźcie sami wyniki testu:
Jeśli jednak przedstawione powyżej rezultaty nie spełniają Waszych oczekiwań i uznacie je za niemiarodajne – wychodząc z założenia, że stacja stacji nierówna – zawsze możecie sięgnąć po dane zgromadzone przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wyniki szczegółowych badań przeprowadzonych przez Inspekcję Handlową są dostępne publicznie. W specjalnie opracowanej tabeli – w której zawarto blisko 1500 pozycji – znajdziemy rezultaty laboratoryjnych badań paliw sprzedawanych w dniu kontroli.
Wybrane stacje zostały poddane kontrolom w okresie od 18 stycznia do 30 listopada 2016 roku. W badaniach Inspekcja Handlowa uwzględniła takie parametry jak między innymi: gęstość w temperaturze 15 stopni Celsjusza, zawartość siarki, skład frakcyjny, temperaturę końca destylacji, temperaturę zapłonu, zawartość eterów, tlenu, metanolu i benzenu.
Niestety bardzo trudno jest ocenić czy awaria silnika jest spowodowania paliwem złej jakości – objawy są różne w przypadku jednostek benzynowych i wysokoprężnych. Symptomami mogą być problem z uruchomieniem silnika, nierówna praca, szczególnie na biegu jałowym, mniejsza moc oraz zwiększone zapotrzebowanie na paliwo.
Co sądzicie o tym teście?